1 stycznia 2010 r. wzrosły kary za przestępstwa i wykroczenia skarbowe. Najniższa grzywna wynosi w tym roku 131,70 zł i dotyczy wykroczeń skarbowych. Mandat karny za wykroczenia skarbowe może wynieść nawet 2634 zł.
Publikacja: 13 stycznia 2010, 03:00 Aktualizacja: 13 stycznia 2010, 09:16
Od początku 2010 roku wzrosły kary za przestępstwa i wykroczenia skarbowe. To efekt podniesienia minimalnego wynagrodzenia, z którego wysokością powiązane są kary za naruszenie przepisów podatkowych. Wynagrodzenie to wzrosło 1 stycznia 2010 r. z 1276 zł w roku 2009 do 1317 zł, czyli o 41 zł.
Wysokość kar orzekanych w postępowaniu karnym skarbowym zależy od tego, czy popełniono wykroczenie, czy przestępstwo skarbowe. To zaś, czy popełniamy wykroczenie, czy przestępstwo karne skarbowe, wbrew temu co mogłoby się wydawać, nie zależy od tego, co zrobiliśmy, lecz jaki był efekt finansowy takiego postępowania. A zatem np. za niezgłoszenie źródła dochodów do opodatkowania możemy odpowiedzieć zarówno tak, jak za przestępstwo skarbowe, jak i tak, jak za wykroczenie. Wszystko zależy od tego, ile wyniesie podatek (uszczuplona lub narażona na uszczuplenie należność publicznoprawna albo wartość przedmiotu czynu zabronionego), którego nie zapłaciliśmy. Jeżeli nie przekracza on pięciokrotności najniższego wynagrodzenia, będziemy karani jak za wykroczenie skarbowe. Jeżeli zaś będzie wyższy, zostaniemy ukarani za przestępstwo karne skarbowe. W 2010 roku granica ta przebiega na poziomie 6585 zł.
Kara grzywny za wykroczenia skarbowe określana jest kwotowo. Sąd wymierza ją w granicach od 1/10 do dwudziestokrotnej wysokości minimalnego wynagrodzenia. Za wykroczenie można także nałożyć grzywnę w tzw. postępowaniu mandatowym oraz w postępowaniu nakazowym. Nałożenie grzywny w postaci mandatu karnego możliwe jest tylko w tych przypadkach, gdy nie ma wątpliwości, kto i jakie przepisy naruszył, czyli – zgodnie z kodeksem karnym skarbowym – gdy sprawca i okoliczności popełnionego przez niego wykroczenia skarbowego nie budzą wątpliwości. Co ważne, osoba podlegająca karze musi się na taką formę kary zgodzić. Inaczej mówiąc, musi zgodzić się przyjąć mandat. Jeśli się na to nie godzi, sprawa trafia do sądu, co wiąże się z ryzykiem wyższej kary. Maksymalna grzywna nałożona mandatem nie może przekroczyć podwójnej wysokości minimalnego wynagrodzenia. Orzeczona przez sąd może wynieść nawet dwudziestokrotność tego wynagrodzenia, czyli być nawet dziesięciokrotnie wyższa niż nałożona mandatem.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: no tak to wyglada z IP: 80.50.233.* (2010-01-13 11:06)
Nie ma źródła, nie ma podatku, nie ma przestępstwa...
Ja się spotkałam z czymś takim,że organy szukają w 10 pokoleniu źrodla dochodow popelaniajac przestepstwo..I znam tez takich ,ktorzy sie specjalizuja w sprawach z organami skarbowymi.Jak dotad maja na koncie 100 tys zl
2: Aa z IP: 87.204.120.* (2010-01-13 17:01)
Może lepiej od razu rozstrzeliwać?
3: filologini z IP: 83.11.194.* (2010-01-13 20:43)
Obawiam się, że martwy podatnik to nie jest dobry podatnik. Najlepszy jest potulny, skruszony, przestraszony. Taki, który bez oporu odda wszystko, co zarobi. Proponuję opracowanie nowego, maksymalnie uproszczonego wzoru PIT, który będzie się składał z dwóch rubryk - 1) Ile zarobiłeś 2) Kwota w rubryce 1 równa się kwocie należnego podatku. Po co się rozdrabniać i owijać w bawełnę? Pracujący obywatel jest potencjalnym przestępcą, któremu na każdym kroku należy przypominać o sankcjach.
4: filologini z IP: 83.11.194.* (2010-01-13 20:46)
Kto w Polsce może spać spokojnie nie obawiając się kar? Chyba tylko menele i członkowie partii rządzącej.

Podatnikiem, który kupił dom, samochód, jacht, dom na Mazurach, a jego zarobki są minimalne, zainteresuje się skarbówka. Osoba, którą urzędnicy wezmą pod lupę, musi wyjaśnić, skąd pochodzą środki na zakup drogich rzeczy lub nieruchomości.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?