ANALIZA

Przez cztery ostatnie lata restauratorzy z Nowego Jorku oszukali fiskusa na 20 mln dol. fałszując elektroniczne zapisy w kasach fiskalnych. Jak podaje The New York Times, takie możliwości daje program ZAPPER.

W Polsce nieprawidłowości związane ze stosowaniem kas wykrywane przez organy podatkowe dotyczą nieewidencjonowania wszystkich obrotów. Zdaniem ekspertów, amerykański sposób na obniżenie podatków w polskich warunkach będzie trudny do zrealizowania.

- W Polsce nie ma odpowiednika ZAPPER, a przynajmniej nikt jeszcze się z nim nie spotkał - tłumaczą specjaliści.

Zakaz ingerencji

Wszelka ingerencja w program kasy rejestrującej jest zabroniona. Jak tłumaczy Tomasz Siennicki, doradca podatkowy w Kancelarii Podatkowej Ożóg i Wspólnicy, kasa fiskalna jest urządzeniem służącym do prowadzenia ewidencji podatkowej, będącej w rozumieniu kodeksu karnego skarbowego księgą. Umyślne prowadzenie księgi w sposób niezgodny z rzeczywistością jest - w zależności od wagi czynu - przestępstwem lub wykroczeniem skarbowym. Możliwa za to kara grzywny może być bardzo wysoka.

- Kodeks karny skarbowy za czyn uznany za przestępstwo nierzetelnego prowadzenia księgi przewiduje grzywnę do 240 stawek dziennych. Wystarczy powiedzieć, że jedna stawka dzienna może być ustalona jako 400-krotność minimalnego wynagrodzenia za pracę - podkreśla Tomasz Siennicki.

Trudny amerykański sposób

Zdaniem Jacka Pyssy, radcy prawnego w Instytucie Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy, wydaje się, że nielegalne rozwiązanie stosowane w Nowym Jorku trudno byłoby zaaplikować na gruncie polskim. Kasa fiskalna jest urządzeniem cyfrowym z zainstalowanym oprogramowaniem.

- Jednym z najważniejszych elementów technicznych kasy fiskalnej jest moduł fiskalny. Jest to układ elektroniczny wyposażony w pamięć niemożliwą do skasowania, w której zapisuje się informacje o raportach z kasy. Moduł fiskalny jest zabezpieczony przed ingerencją zewnętrzną ze strony nie tylko właściciela kasy, ale także serwisanta - stwierdza Jacek Pyssa.

Podkreśla też, że po uzyskaniu decyzji o spełnieniu wszystkich wymogów dotyczących warunków i kryteriów technicznych, którym muszą odpowiadać kasy rejestrujące (którą zobowiązani są uzyskać wszyscy producenci i importerzy kas), wszelkie zmiany funkcjonalne, konstrukcyjne oraz programowe w kasie, przed ich wprowadzeniem, wymagają każdorazowo ponownego złożenia wniosku i uzyskania pozytywnego wyniku z wszystkich przeprowadzonych badań testowych kasy oraz uzyskania ponownie wskazanej decyzji.

- Stosowanie omawianych nadużyć możliwe byłoby tylko w przypadku jawnej ingerencji w oprogramowanie kasy w sensie fizycznym. To z kolei powodowałoby, że kasa staje się urządzeniem nielegalnym - argumentuje Jacek Pyssa.

Polski patent

Zdaniem ekspertów z rynku kas fiskalnych, polskie urządzenia są najbezpieczniejsze na świecie. Tak uważa Dorian Liszcz, ekspert z firmy GMTR, zajmującej się m.in. produkcją urządzeń fiskalnych, który twierdzi, że świat mógłby się od nas uczyć.

- System rejestracji obrotów w Polsce wydaje się być nawet zbyt rygorystyczny wobec użytkownika, ale dzięki temu oszustwo jest praktycznie niemożliwe - dodaje Dorian Liszcz.

Podkreśla, że nasze kasy fiskalne czy drukarki fiskalne podlegają certyfikacji dokonywanej w Ministerstwie Finansów. Nie ma dowolności rozwiązań. W czasie dziesięciu wyczerpujących testów urzędnicy badają, czy urządzenie daje się oszukać oraz czy liczy prawidłowo.

- Za oceanem urządzenia nie są certyfikowane, istnieje spora dowolność rozwiązań technicznych, a programy komputerowe same w sobie są już księgami handlowymi, które można modyfikować jak każdą informację znajdującą się w komputerze - wyjaśnia nasz rozmówca.

Jednocześnie mówi, że konstrukcja polskich kas nakazuje wyposażenie kasy w tzw. pamięć fiskalną. Jest to pamięć jednokrotnego zapisu, która w sposób fizyczny uniemożliwia zmianę raz zapisanych danych. Tymczasem amerykańskie, niemieckie, francuskie kasy nie posiadają takiej pamięci. Ponadto polskie urządzenia fiskalne z zasady liczą tylko w jednym kierunku. Nie dopuszczają do wykonywania korekt czyli anulacji paragonu.

- W USA czy w większości krajów zachodniej Europy ewidencję obrotu można anulować, korygować, modyfikować - podaje Dorian Liszcz.

Jego zdaniem, ZAPPER nie ma szans na rozwinięcie się w Polsce. Dostęp do kasy zabezpieczony jest ołowianą plombą autoryzowanego serwisu. Pamięć fiskalna kasy posiada też specjalną banderolę jednokrotnego użytku zabezpieczającą dostęp nawet przed autoryzowanym serwisem.

- Większym kłopotem niż ZAPPER jest to, że w większości restauracji w Polsce w ogóle nie mają kas fiskalnych, że istnieją limity obrotów deklarowanych przez podatnika, poniżej których podatnik nie musi mieć kasy fiskalnej, że takie grupy zawodowe, jak prawnicy i lekarze, z zasady kas fiskalnych mieć nie muszą - twierdzi ekspert.

Przepisy się zmienią

Obecnie w Sejmie znajduje się projekt ustawy znoszącej obowiązek emitowania i przechowywania kopii paragonów w wersji papierowej. Według Henryka Półtoraka z PUH SOFTEL, wprowadzenie kas fiskalnych dostosowanych do sporządzania kopii na informatycznych nośnikach danych nie zmieni w sposób znaczący bezpieczeństwa zapisywanych informacji ani też nie zwiększy możliwości oszukiwania przez poprawianie zapisu w kasach.

- Nie od dziś wiadomo, że każde zabezpieczanie i szyfrowanie powoduje chęć złamania zabezpieczeń i szyfrów choćby dla sportu. Wiadomo też, że nie ma zabezpieczeń, których nie da się złamać. Skoro wszystkie rejestracje podlegają zapisowi w pamięci podręcznej do momentu wykonania raportu fiskalnego dobowego, a pamięć podręczna powinna nawet w sytuacjach awaryjnych kasy zapewniać zachowanie jej zawartości bez przekłamań - nie ma tu istotnej różnicy pomiędzy kasami z kopią elektroniczną a kasami z kopią papierową - tłumaczy Henryk Półtorak.