O maksymalnych stawkach podatków i opłat lokalnych, które będą obowiązywały w kolejnym roku podatkowym, informuje minister finansów. Mimo że stawki wynikają z ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych, to co roku mogą się zmieniać. Inicjatywę mają dwa podmioty: minister finansów oraz rady gmin.

Minister w obwieszczeniu z 3 sierpnia 2009 r. w sprawie górnych granic stawek kwotowych podatków i opłat lokalnych w 2010 roku zdecydował o limitach, jakie muszą brać pod uwagę gminy, uchwalając stawki podatków i opłat lokalnych na swoim terenie. Rada gminy, czyli organ stanowiący, podejmuje uchwałę lub uchwały w sprawach: określenia stawek podatku od nieruchomości, podatku od środków transportowych oraz opłat lokalnych. W dużych miastach, takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław, Szczecin, Poznań, Gdańsk i inne, rady miejskie podejmują uchwały w sprawie konkretnych podatków, czyli oddzielną w sprawie podatku od nieruchomości i oddzielną w sprawie podatku od środków transportowych. W praktyce stawki maksymalne uchwalane przez ministra finansów są zazwyczaj niewiele wyższe od stawek, które minister ustalił rok wcześniej. Przykładowo maksymalne stawki podatków i opłat lokalnych w przyszłym roku wzrosną o 3,5 proc., czyli wskaźnik inflacji. A zatem nominalnie rosną od kilku groszy do kilkudziesięciu złotych w zależności od przedmiotu opodatkowania. Z kolei rady gmin mają uprawnienia do uchwalenia stawek na dany rok nie wyższych niż limity ustalone przez ministra finansów. Jeżeli w obecnym roku stawka podatku lub opłaty była na niskim poziomie, to może się okazać, że w 2010 roku będzie obowiązywała stawka znacznie wyższa. Warunkiem ustanowienia wyższej stawki podatku lub opłaty jest to, aby mieściła się w limicie ustawowym.

Przykładowo, jeśli stawka opłaty targowej została ustalona na poziomie 10 zł w 2009 r., to rada gminy może zdecydować o podwyższeniu jej np. dziesięciokrotnie do wysokości 100 zł. Limit stawki opłaty targowej na 2010 r. wynosi bowiem 681,54 zł dziennie, a zatem stawka 100 zł jest i tak dużo niższa niż stawka ustawowa. Rada gminy ma zatem prawo ustalenia stawki na poziomie 100 zł dziennie, mimo że oznacza to wzrost o 1000 proc.