statystyki

Mała transakcja? Zrób dokumentację TP!

autor: Radosław Kowalski26.02.2018, 08:30; Aktualizacja: 26.02.2018, 10:02
złotówka-euro-waluty

Rosną koszty prowadzenia działalności, bo firmy wydają pieniądze na coś, co faktycznie najczęściej jest sporządzane już po, a nie przed dokonaniem transakcjiźródło: ShutterStock

Nieco więksi podatnicy – ci, którzy uzyskali przychody albo wygenerowali koszty przekraczające równowartość 2 mln euro (w 2016 r.) – muszą przygotować dokumentację podatkową dla transakcji pomiędzy podmiotami powiązanymi, tzw. dokumentację TP. Natomiast „nieszczęśliwcy”, których przychody lub koszty są jeszcze wyższe, bo przekroczyły równowartość 10 mln euro, dodatkowo muszą przygotować analizę porównawczą, a ci, których...

Ale zatrzymajmy się w tym miejscu. Rozkwitają firmy dostarczające dane czy narzędzia do sporządzenia analizy porównawczej, bo przecież „z ich systemów” korzystają organy podatkowe. Podatnik atakowany jest informacjami, iż nie dość, że musi przygotować dokumentację TP, to najlepiej gdyby analizę porównawczą przygotowała wyspecjalizowana firma, która korzysta z wyspecjalizowanego systemu, w którym to systemie są specjalistyczne dane, a z tego wszystkiego będą korzystały w przyszłości organy podatkowe. Efekt jest taki, że nawet firmy, które wykonują zarówno transakcje z podmiotami powiązanymi, jak i niepowiązanymi, czują się w obowiązku kupić dane, a najlepiej gotową analizę porównawczą (dla zwiększenia powagi sytuacji nazywaną z angielska benchmarking).

I wyłącznie po to, by udowodnić fiskusowi, że jednak nie oszukują Skarbu Państwa. Dla biznesowo rozumującego menedżera sporządzanie całej tej tajemnej dokumentacji z zaklętymi analizami porównawczymi jest szczególnie pozbawione sensu, gdy transakcje są realizowane pomiędzy podmiotami powiązanymi, z których każdy ma siedzibę w Polsce i w kraju płaci podatki (nie generując straty, nie korzystając ze zwolnień). Ale przepis to przepis. Mało tego, aby zamknąć usta oponentom, wyznawcy religii TP wskazują na protoplastę polskich unormowań, czyli regulacje prawa międzynarodowego.


Pozostało jeszcze 56% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane