statystyki

Ot, państwo prawa. Epidemia urzędniczej niekompetencji rozlewa się na cały kraj od lat

autor: Wojciech Serafiński26.02.2018, 08:30; Aktualizacja: 26.02.2018, 09:21
"Trudno uwierzyć, że organy wypisują coraz częściej w wydawanych aktach takie niedorzeczności, że faktycznie organ ufny w swą nieomylność i siłę autorytetu może uznać, iż przepisy go nie obowiązują."

"Trudno uwierzyć, że organy wypisują coraz częściej w wydawanych aktach takie niedorzeczności, że faktycznie organ ufny w swą nieomylność i siłę autorytetu może uznać, iż przepisy go nie obowiązują."źródło: ShutterStock

Przepisy prawa podatkowego w Polsce należą do jednych z najbardziej skomplikowanych i najgorszych w Europie, a być może i na świecie. Poziom tworzenia prawa i jego wprowadzania od lat urąga wszelkim zasadom państwa prawa. Wcale nie lepiej jest z jego stosowaniem. I nie chodzi o normy, których poziom zagmatwania godzi w zdrowy rozsądek i rzeczywiście może nastręczać trudności, ale o najprostsze regulacje, co do treści których wątpliwości być nie może, wszak clara non sunt interpretanda.

I tak art. 270a ordynacji podatkowej stanowi, że: „W sprawie kosztów postępowania wydaje się postanowienie, na które służy zażalenie.” Jak się okazuje, nie wszystkie organy podatkowe znają ten przepis. Przykładowo naczelnik Urzędu Skarbowego Warszawa-Targówek postanowieniem z 21 listopada 2017 r. (nr 1437-SPV2.4103.38.17.2017.BHZ) zdecydował o wydaniu podatnikowi kopii z akt, zwolnił go od kosztów za wydanie kopii oraz wyznaczył termin odbioru akt. Organ pouczył, że na postanowienie zażalenie... nie przysługuje. Otóż przysługuje, co wynika ze wskazanego wyżej i zacytowanego przepisu. Nie dosyć jednak, że w oficjalnym urzędowym dokumencie zawarto błędne pouczenie, to jeszcze organ postanowił o czymś, co nie leży w jego kompetencji.

Zgodnie z treścią art. 178 ordynacji podatkowej strona ma prawo przeglądania akt i sporządzania z nich notatek oraz ich kopiowania. Strona może także m.in. żądać wydania kopii z akt. Żaden przepis prawa nie wymaga jednak, by podatnicy musieli składać oficjalne wnioski w tym zakresie, wystarczy stosowny wniosek zawrzeć np. w protokole z zapoznania się z aktami. Choć sporządzanie protokołów na okoliczność zapoznania z aktami (przysługujące podatnikom z mocy prawa) także nie ma ani faktycznego, ani też prawnego oparcia w prawie. Po drugie – żaden przepis prawa nie stanowi o konieczności wydania postanowienia w przedmiocie wydania kopii z akt (to żaden przedmiot!).

To czysto urzędniczy wymysł, nie wiadomo tylko, po co ubrany w formę postanowienia? Nie znajduje także żadnej prawnej podstawy wyznaczenie terminu odbioru akt. Organy nie posiadają bowiem kompetencji w tym zakresie, a takie działanie organu rażąco narusza fundamentalne gwarancje podatników w zakresie prawa do obrony (wysłuchania). Przecież kopie z akt mogą być potrzebne natychmiast do przygotowania odwołania czy skargi sądowej, w których obowiązują terminy zawite.


Pozostało 56% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane