Oto jeden z nich, opowiedział go czytelnik DGP, pracownik banku. Sprawdzając po numerze NIP jednego z kontrahentów, dowiedział się z wykazu uruchomionego 15 stycznia br. przez Ministerstwo Finansów, że naczelnik urzędu skarbowego odmówił mu rejestracji w dniu (tu była podana dokładna data odmowy) na podstawie art. 96 ust. 4a pkt 1 ustawy o VAT.

Pracownik banku na tym nie poprzestał i ten sam numer NIP wpisał do innej wyszukiwarki, uruchomionej przez Ministerstwo Finansów już rok temu. Ze zdumieniem odkrył, że „podmiot o podanym identyfikatorze podatkowym NIP jest zarejestrowany jako podatnik VAT czynny”.

Jak to możliwe? Bankowi udało się to ustalić, ponieważ znał pełen obraz sytuacji kontrahenta i wiedział, że najpierw próbował on założyć działalność w jednym miejscu, a gdy naczelnik urzędu skarbowego odmówił rejestracji, złożył VAT-R w innej miejscowości, będącej we właściwości naczelnika innego urzędu. Ten zarejestrował podatnika bez problemu.

Skutek jest taki, że przedsiębiorca widnieje w dwóch rejestrach: podatników, którym odmówiono rejestracji, i podatników VAT czynnych.

– Czy takie informacje mają nam w czymś pomóc, uprościć jakoś nawiązywanie relacji handlowych z partnerami biznesowymi? Śmiem wątpić – komentuje czytelnik. Wystarczyłoby – dodaje – gdyby naczelnicy urzędów skarbowych przed zarejestrowaniem podatnika sprawdzali w innej bazie Ministerstwa Finansów, czy ktoś inny wcześniej nie odmówił już zarejestrowania tego podmiotu.

Resort finansów odpowiedział na pytanie DGP, że nie ma uregulowań, z których wynikałoby, że podmiot, który nie został zarejestrowany, nie może ponownie złożyć zgłoszenia.

To nie wyjątek

Arkadiusz Szwak z biura rachunkowego Szwak i Spółka podaje inny przykład: dostawcy, który był czynnym podatnikiem VAT, ale został wykreślony z rejestru. Mimo to w wykazie wykreślonych go nie ma.

Kolejny przykład: pół roku temu podatnik złożył wniosek o rejestrację VAT-R. Do dziś nie wiadomo, czy został zarejestrowany. W ministerialnym wykazie podatników czynnych VAT nie ma wzmianki o tym, że został zarejestrowany. Ale z innego wykazu też nie wynika, by odmówiono mu rejestracji.

Trzy rejestry

Do połowy stycznia br. funkcjonował tylko jeden rejestr – czynnych podatników VAT. Można go znaleźć na stronie Ministerstwa Finansów, w zakładce Portal Podatkowy.

15 stycznia br. resort finansów uruchomił dwa kolejne wykazy, dostępne w Biuletynie Informacji Publicznej. Jeden to lista podatników, którym odmówiono rejestracji i skreślonych z rejestru. Drugi to baza podatników przywróconych do grona podatników czynnych VAT.

Wszystkie trzy wykazy mają pomóc podatnikom sprawdzać swoich kontrahentów, żeby następnie móc dowieść, iż dochowali należytej staranności. Bez tego mogą mieć problem z odliczeniem podatku naliczonego z faktur otrzymanych od kontrahenta, gdy okaże się, że nie rozliczył on należnego VAT lub wręcz był podatkowym oszustem.

W zeszłym roku z rejestru podatników czynnych VAT usunięto ponad 110 tys. podatników. Fiskus może więc podważyć odliczenie podatku naliczonego z faktur wystawionych przez te podmioty, nawet jeśli zakup faktycznie miał miejsce.

Wzajemnie się wykluczają

Przedsiębiorcy spodziewali się, że wszystkie trzy rejestry będą ze sobą spójne. Słowem, że jeśli podatnik został wykreślony z rejestru i będzie w wykazie podmiotów usuniętych, to nie będzie go w wykazie czynnych podatników VAT. Tak się jednak nie dzieje, na co wskazuje opisany przykład.

Oliwy do ognia dolewa sam resort finansów, który podkreśla na swojej stronie internetowej, że „informacje prezentowane w wyszukiwarce nie mają mocy dokumentu urzędowego”.

– Jakie wnioski ma wyciągać podatnik z baz oferowanych przez Ministerstwo Finansów, skoro sam musi prowadzić złożone czynności weryfikacyjno-analityczne? – zastanawia się nasz czytelnik. Podkreśla, że nie chce otrzymywać informacji, które będą się wzajemnie wykluczać.

Wzorem baza VIES

Eksperci nie mają wątpliwości – wszystkie ministerialne wykazy powinny być połączone w jeden. – Podatnik powinien móc zweryfikować w jednym miejscu, czy kontrahent jest zarejestrowany, wykreślony, odmówiono mu rejestracji czy go przywrócono, wraz z danymi tego podmiotu – uważa Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy i partner w KNDP.

Jego zdaniem fiskus powinien brać przykład z bazy VIES, w której podatnicy mogą zweryfikować numer VAT kontrahenta z UE (na stronie Komisji Europejskiej). – Wystarczy, że podatnik wpisze dane podmiotu, który chce sprawdzić, i swoje dane (pytającego). Następnie informację może sobie wydrukować z datą sprawdzenia. To proste – mówi ekspert.

MF świadomy niedoskonałości

Ministerstwo Finansów ma świadomość, że nowe wykazy nie są doskonałe. Powód wyjaśnił Wojciech Śliż, dyrektor departamentu VAT w MF, w poniedziałkowym wywiadzie dla DGP.

– Wykazy musiały być uruchomione wraz z wejściem w życie systemu STIR. Tak wynikało z ustawy o przeciwdziałaniu wykorzystywania sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych. Mieliśmy zatem ograniczony czas i musieliśmy dopasować do niego możliwe do wdrożenia rozwiązanie techniczne – tłumaczył Wojciech Śliż („Należyta staranność już na ostatniej prostej”, DGP nr 15/2018).

Poinformował, że za rok powinno się to zmienić. Od 1 stycznia 2019 r. MF chce bowiem uruchomić poszerzony wykaz czynnych podatników VAT. Ma on umożliwić automatyczne gromadzenie danych o podatniku. – Wtedy będzie można zadać zbiorczo pytanie nawet o całą grupę kontrahentów – zapewnił dyrektor Śliż.

Odpowiedź Ministerstwa Finansów na pytanie DGP

Nie ma uregulowań, z których wynikałoby, że podmiot, który nie został zarejestrowany z przyczyn wymienionych w art. 96 ust. 4a pkt 1,3,4,5 ustawy o VAT nie może ponownie złożyć zgłoszenia rejestracyjnego, i po dokonaniu przez naczelnika urzędu skarbowego weryfikacji danych podanych w tym zgłoszeniu rejestracyjnym, które pozwolą na stwierdzenie poprawności tych danych być podatnikiem podatku VAT.

OPINIA

Wykazy dla większych podmiotów są nieprzydatne

Weryfikowanie za każdym razem, czy dostawca figuruje jako podatnik zarejestrowany, czy już jako wykreślony, na pewno wiąże się z dodatkowymi kosztami. Przy niedużej skali działalności jest to zadanie możliwe do wykonania. Dlatego dla mniejszych przedsiębiorców nowe wykazy są zapewne przydatne. Inaczej wygląda to jednak z perspektywy firm, które faktur zakupowych w ciągu miesiąca mają dziesiątki lub setki tysięcy. W tym przypadku korzystanie z wykazów będzie ograniczone. Po pierwsze dlatego, że musiałoby to wiązać się ze znacznymi nakładami na dostosowanie systemów informatycznych. Po drugie również po stronie Ministerstwa Finansów system musiałby umożliwiać szybkie automatyczne opracowywanie dużej ilości danych, tak aby weryfikacja dużej liczby kontrahentów nie zajmowała tygodni.