Przypomnijmy, co rozstrzygnięto. W wyroku z 12 grudnia, sygn. akt SK 13/15, TK stwierdził, że samo prowadzenie działalności gospodarczej przez osobę fizyczną nie może przesądzać o opodatkowaniu posiadanych przez nią gruntów najwyższą stawką. Trybunał nakazał ustalać faktyczny sposób wykorzystania gruntu. Eksperci zwracają uwagę, że orzeczenie formalnie dotyczy gruntów (TK był bowiem związany zakresem zaskarżenia wskazanym w skardze konstytucyjnej), ale stanowisko to należy odnosić także do budynków i budowli.

Z kolei w wyroku z 13 grudnia, sygn. akt SK 48/15, TK uznał, że przeznaczenie, wyposażenie oraz sposób i możliwość wykorzystania obiektu budowlanego nie mogą decydować o jego klasyfikacji jako budynku lub budowli, ponieważ takich przesłanek nie przewiduje ustawa o podatkach i opłatach lokalnych. Ma to o tyle doniosłe znaczenie, że wysokość podatku od nieruchomości jest uzależniona od rodzaju obiektu oraz jego przeznaczenia. Odmienna kwalifikacja przedmiotu opodatkowania może spowodować nawet kilkudziesięciokrotną różnicę w kwotach należnej daniny! Nic więc dziwnego, że przedsiębiorcy od lat toczyli w takich sprawach spory z gminnymi organami podatkowymi. Zresztą nawet po tym wyroku prawdopodobnie one nie ustaną, bo TK wskazał jedynie zasadę, a w konkretnych sprawach konieczne będzie zweryfikowanie stanu faktycznego.

TO TYLKO FRAGMENT TEKSTU. CAŁY ARTYKUŁ PRZECZYTASZ W TYGODNIKU GAZETA PRAWNA