WSA w Warszawie nie miał w zeszłym tygodniu wątpliwości, że fiskusowi nie należy się PIT od noclegów zapewnianych szeregowym pracownikom budowy. Sąd uznał, że pracodawca ponosi takie wydatki wyłącznie w swoim interesie, a to wyklucza powstanie przychodu pod stronie pracownika.

WSA nawiązał do słynnego już wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 8 lipca 2014 r. (sygn. akt K 7/13), w którym TK jasno wyjaśnił, że za przychód mogą być uznane tylko te świadczenia niepieniężne, które zostały spełnione za zgodą pracownika (skorzystał on z nich w pełni dobrowolnie), leżą w jego interesie (a nie w interesie pracodawcy) i przyniosły mu korzyść (w postaci powiększenia aktywów lub uniknięcia wydatku), a korzyść ta jest wymierna i przypisana indywidualnej osobie.

Fiskus zmienił zdanie

Do ubiegłotygodniowych spraw przed WSA w ogóle by nie doszło, gdyby minister finansów nie zmienił swoich wcześniejszych interpretacji, korzystnych dla podatników. Zmieniając je, minister uznał, że w odniesieniu do pracowników oddelegowanych nie można zastosować wykładni TK. Co innego pracownicy mobilni (czyli np. handlowcy, zawodowi kierowcy) – stwierdził minister. Zgodził się z tym, że ze względu na naturę swojej pracy ciągle przebywają oni w podróży.

Inaczej jest jednak – jego zdaniem – z pracownikami oddelegowanymi do pracy w innym miejscu. Skoro zgodzili się czasowo wykonywać obowiązki poza dotychczasową siedzibą firmy, to – gdyby nie pracodawca – sami musieliby zapłacić za nocleg. Zatem świadczenie, które otrzymują od pracodawcy, leży w ich własnym interesie, a więc uzyskują oni przychód podlegający opodatkowaniu – argumentował minister.

Szeregowi i kierownicy

Warszawski WSA nie zgodził się z taką argumentacją. W jednym z zeszłotygodniowych wyroków (z 17 października br., sygn. akt II SA/Wa 2555/16) sąd rozróżnił dwie sytuacje: gdy nocleg jest zapewniany szeregowym pracownikom budowy i gdy jest on gwarantowany kierownikom budowlanych projektów.

Zwrócił uwagę na to, że w tym pierwszym przypadku pracownicy nie mają możliwości wyboru miejsca zakwaterowania. To pracodawca decyduje, czy będą spać w hotelu, czy w wielopokojowym mieszkaniu i kto będzie ich współlokatorem.

– Taka forma zakwaterowania sama w sobie nie ma żadnej innej wartości. W takim miejscu bowiem nie można realizować innej aktywności poza zawodową – tłumaczył sędzia Włodzimierz Gurba.

Podkreślił, że jeżeli pracownik jest na urlopie bądź choruje, to musi wrócić do swojego miejsca zamieszkania. A to oznacza, że cały czas musi utrzymywać swoje mieszkanie w gotowości, na wypadek gdyby, nie mogąc pracować, musiał do niego wrócić. To wyklucza na przykład wynajem takiego lokalu na czas oddelegowania – podkreślił sędzia.

Sąd uznał zatem, że w takim wypadku nie ma mowy o przychodzie pracownika, bo wydatek na zapewnienie noclegu jest ponoszony wyłącznie w interesie pracodawcy.

Inaczej jednak jest – według sądu – w przypadku kierowników i dyrektorów budowy, którym oferowane jest indywidualne mieszkanie. Taki lokal daje im komfort i swobodę korzystania, podobnie jak stałe miejsce zamieszkania. Co więcej, menedżer może pozostać w takim wynajętym przez pracodawcę lokalu również w czasie choroby i urlopu. A to z kolei daje mu możliwość wynajmu własnego mieszkania na czas oddelegowania.

WSA nawiązał tu do wyroku TK, który również podał mieszkanie służbowe dla pracownika jako przykład świadczenia niepieniężnego.

Warszawski sąd dodał, że w tym przypadku może mieć zastosowanie jedynie zwolnienie do 500 zł (art. 21 ust. 1 pkt 19 ustawy o PIT).

Przepis niekonstytucyjny

Następnego dnia, 18 października 2017 r., WSA odniósł się bezpośrednio do rozróżniania przez fiskusa pracowników mobilnych i oddelegowanych (sygn. akt III SA/Wa 3045/16).

Sędzia Jarosław Trelka przyznał, że sąd również dostrzega różnice (jedni są kwaterowani incydentalnie, drudzy w sposób stały), jednak – zdaniem WSA – nie ma to większego znaczenia przy ocenie, kto korzysta z tego świadczenia.

Sąd uznał, że fiskus nie może ograniczać się jedynie do art. 21 ust. 1 pkt 19 ustawy o PIT, który mówi o zwolnieniu z PIT świadczeń ponoszonych przez pracodawcę z tytułu zakwaterowania – do wysokości 500 zł. Zdaniem WSA przepis ten powinien być uznany za niezgodny w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Nie może być bowiem zwolnienia podatkowego, jeżeli w ogóle nie ma przychodu.

Fiskalna ruletka

Oba wyroki WSA są nieprawomocne. Oba też dotyczą interpretacji zmieniających. Minister finansów zaczął je masowo wydawać począwszy od maja 2016 r., czyli dwa lata po wyroku TK.

W tym przypadku minister finansów chętnie powoływał się na uchwałę Sądu Najwyższego z 10 grudnia 2015 r. (sygn. akt III UZP 14/15). Wynikało z niej, że wartość świadczeń ponoszonych przez pracodawcę z tytułu zakwaterowania pracowników, w tym mobilnych, jest przychodem ze stosunku pracy i stanowi podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne. SN zwrócił bowiem uwagę na to, że żaden przepis nie nakazuje pracodawcy opłacać noclegu za zatrudnionego (chyba że jest on w podróży służbowej). Podkreślił też, że kwatera pracownicza nie jest tym samym co służbowy telefon, samochód czy inne narzędzia pracy. Pracownik musiałby sam wydać pieniądze na zakwaterowanie, a skoro szef mu tego oszczędza, to u zatrudnionego powstaje przychód.

Wcześniej, kierując się właśnie tym wyrokiem, fiskus sam przyznawał, że dodatkowe świadczenia dla oddelegowanych (przede wszystkim opłacenie im noclegu) należy traktować jako ponoszone w interesie pracodawcy, a nie zatrudnionego, i w związku z tym nie ma od nich PIT. Potwierdzili to m.in. dyrektorzy izb skarbowych w Katowicach w interpretacji z 6 czerwca 2016 r. (nr IBPB-2-2/4511-327/16/HS), w Łodzi – z 31 maja 2016 r. (nr 1061 IPTPB3.4511.257. 2016.2.IS) i w Warszawie – z 20 kwietnia 2016 r. (nr IPPB4/4511-399/16-5/MS). Pierwsza z tych interpretacji nie została uchylona przez ministra finansów ani szefa Krajowej Administracji Skarbowej, więc nadal chroni podatnika i płatnika, w których sprawie została wydana.

Drugiej interpretacji nie ma już w ministerialnej bazie, a trzecia została zmieniona na niekorzystną.

W sprawie zmiany wykładni przez fiskusa interweniował rzecznik praw obywatelskich w wystąpieniu do ministra finansów z 30 czerwca 2016 r. (nr V.511.981.2014.EG). Niczego jednak nie wskórał.

Również podatnicy, którzy obecnie występują o interpretacje w tej sprawie, nie mogą już liczyć na pozytywne stanowisko fiskusa. Wskazują na to najnowsze interpretacje dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej, np. z września br. (nr 0114-KDIP3-3.4011.299.2017.2.PP, 0113-KDIPT2-3.4011.139.2017.1.SJ).

Rozstrzygnie NSA

Fiskus zapowiada, że od obu wyroków WSA złoży skargi kasacyjne do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

NSA już raz wypowiedział się na ten temat – w wyroku z 9 sierpnia 2016 r. (sygn. akt II FSK 1970/14). Orzekł, że koszty świadczeń (w tym np. zakwaterowania, transportu) zapewnionych pracownikom delegowanym do robót budowlanych w innym kraju, również w związku z wymogami przepisów o BHP, nie podlegają opodatkowaniu. Wprawdzie pracownicy korzystają z tych świadczeń, ale są one realizowane w interesie spółki świadczącej usługę na rzecz kontrahenta zagranicznego – stwierdził wtedy sąd.