statystyki

Banach: Przeciętny podatnik nie poradzi sobie ze stosowaniem konwencji o podwójnym opodatkowaniu

autor: Łukasz Zalewski22.09.2017, 19:00
Konwencja MLI, którą podpisał również polski rząd, jest częścią BEPS.

Konwencja MLI, którą podpisał również polski rząd, jest częścią BEPS.źródło: ShutterStock

Polska nie zaakceptowała arbitrażu między państwami, a to oznacza, że nie wprowadzimy kluczowego instrumentu, który ma chronić podatnika przed podwójnym opodatkowaniem - mówi w wywiadzie dla DGP Józef Banach, radca prawny, partner w kancelarii InCorpore Banach Szczypiński Partnerzy, specjalista od międzynarodowego prawa podatkowego.

Reklama


Czy po wejściu w życie konwencji MLI, wprowadzającej zmiany w umowach o unikaniu podwójnego opodatkowania, optymalizacje z wykorzystaniem takich umów przejdą do historii?

Na pewno konwencja w znacznym stopniu ograniczy agresywne optymalizacje podatkowe. Należy jednak od razu rozróżnić optymalizacje agresywne, które prowadzą do całkowitego unikania opodatkowania, od optymalizacji zdroworozsądkowych. W tych ostatnich chodzi tak naprawdę o planowanie podatkowe. Konwencja nie powinna co do zasady mieć wpływu na tego rodzaju optymalizacje, ponieważ nikt podatnikowi nie może zabronić takiego prowadzenia i układania swojego biznesu, który pozwoli wykorzystać korzystne dla niego wewnątrzkrajowe rozwiązania podatkowe, o ile nie prowadzi do uchylania się do opodatkowania.

Agresywne optymalizacje polegają na podwójnym nieopodatkowaniu?

Tak. Na pewno nie będzie można, korzystając z umów o unikaniu podwójnego opodatkowania, uzyskać efektu w postaci całkowitego zwolnienia z podatków. O tym mówiło się od wielu lat, a potwierdzało również orzecznictwo sądowe, że umowy nie służą eliminacji opodatkowania w ogóle, ale jedynie mają eliminować podwójne opodatkowanie, które z założenia jest zjawiskiem szkodliwym. Podatnicy muszą bowiem gdzieś zapłacić daninę – czy to polskiemu fiskusowi czy innemu. Optymalizacja powinna polegać jedynie na tym, aby tak ustawiać swój realny biznes, aby w efekcie płacić daninę w tym kraju, w którym jest to dla podatnika korzystniejsze.

Zjawisko agresywnych optymalizacji ma zwalczać projekt BEPS, uszczelniający międzynarodowy system podatkowy. Jakie były przyczyny jego powstania?

Wiemy od lat, że duża część pieniędzy prywatnych właścicieli znajduje się poza systemem opodatkowania. Jednak przez te lata było to niejako tolerowane. W latach 90. XX wieku twierdzono wręcz, że 1/3 kapitału znajduje się poza systemem opodatkowania. Wstrząs nadszedł dopiero wraz z kryzysem z 2008 r. Doprowadził on do tego, że wpływy budżetowe w wielu krajach zaczęły mocno spadać. Za jednego z winnych uznano różnego rodzaje optymalizacje podatkowe, które prowadziły do tego, że podatki nie były płacone tam, gdzie powinny.

A czy afery takie jak Luksemburg Leaks czy Panama Papers nie przyspieszyły prac nad projektem BEPS?


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama