Sprawa dotyczyła firmy leasingowej, która oddała innej spółce w leasing finansowy urządzenie. Wystawiła fakturę i odprowadziła od niej VAT.
W 2013 r. leasingobiorca przestał spłacać raty leasingowe i został postawiony w stan upadłości. W tym samym roku sąd ogłosił upadłość dłużnika obejmującą likwidację jego majątku.
W związku z zaległościami w spłacie rat firma leasingowa wypowiedziała umowę leasingu. Korzystający zwrócił więc urządzenie, a ona sama następnie je sprzedała.
Reklama
W związku z rozwiązaniem umowy firma wystawiła fakturę korygującą i doręczyła ją syndykowi masy upadłości. Obniżyła w niej podstawę opodatkowania o ponad 1,8 mln euro (w tym ponad 405 tys. euro VAT, co w przeliczeniu dawało ponad 1,6 mln zł VAT). Skorygowała również swoją deklarację VAT i wykazała w niej podatek do zwrotu na rachunek bankowy. Za podstawę opodatkowania przyjęła kwotę faktycznie otrzymaną od leasingobiorcy.
Naczelnik urzędu skarbowego to zakwestionował. Stwierdził, że skoro dłużnik był w trakcie postępowania upadłościowego, to firma leasingowa nie mogła skorzystać z ulgi na złe długi na postawie art. 89a ust. 1 ustawy o VAT.

Reklama
Uznał, że nie mogła również pomniejszyć podstawy opodatkowania na podstawie art. 29a ust. 10 ustawy o VAT, bo – jak wskazał – nie ma dowodów potwierdzających zwrot przedmiotu leasingu.
Firma odwołała się od tej decyzji, tłumacząc m.in., że nigdy nie zamierzała korzystać z ulgi na złe długi. Wyjaśniła, że chciała obniżyć podstawę opodatkowania na podstawie art. 29a ust. 1 w związku z ust. 10 ustawy o VAT. Uważała bowiem, że spełniła wszystkie przesłanki wynikające z tych przepisów, w tym doszło do zwrotu przedmiotu leasingu.
Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie utrzymał w mocy decyzję naczelnika. Stwierdził, że firma nie przedstawiła żadnych dowodów potwierdzających zwrot przedmiotu leasingu. W takiej sytuacji nie miała prawa wystawić faktury korygującej.
Organ zwrócił też uwagę na to, że leasingobiorca nie zaksięgował faktury korygującej. W takiej sytuacji więc – stwierdził – gdy obie strony transakcji nie zaakceptowały korekty, nie można uznać iż leasingodawca spełnił warunki do skorygowania podstawy opodatkowania.
W skardze do sądu spółka wskazała, że ma potwierdzenie odbioru faktury korygującej przez syndyka. O tym natomiast, że doszło do wydania przedmiotu leasingu, świadczy faktura dokumentująca sprzedaż urządzenia na rzecz innego podmiotu – tłumaczyła.
Wygrała w sądach obu instancji. Jak wyjaśnił WSA w Warszawie (sygn. akt III SA/Wa 107/17), w chwili powstania obowiązku podatkowego z tytułu leasingu zostaje opodatkowana cała wartość umowy leasingowej. Wystawiona faktura (pierwotna) obejmuje więc podatek należny od całości świadczenia leasingodawcy (finansującego).
Jeśli chodzi natomiast o możliwość skorygowania podstawy opodatkowania w przypadku leasingu finansowego, to zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE z 2 lipca 2015 r. (w sprawie C-209/14) VAT powinien być pobierany od świadczenia rzeczywiście otrzymanego przez podatnika. Korekta jest więc możliwa, gdy leasingobiorca nie spłaci długu lub spłaci go tylko częściowo.
WSA orzekł więc, że firma leasingowa miała prawo wystawić fakturę korygującą, przy czym powinna była uwzględnić w tej korekcie wartość zwróconego przedmiotu leasingu.
WSA zwrócił też uwagę na umowę leasingu – zapisano w niej, że w razie jej rozwiązania, niezależnie od przyczyn, firmie leasingowej będzie przysługiwał niezwłoczny zwrot bądź prawo przechowywania lub utylizacja. Już to – zdaniem sądu – przemawia za tym, że doszło do zwrotu przedmiotu leasingu.
Wyrok ten utrzymał w mocy NSA. Orzekł, że skoro doszło do rozwiązania przed terminem umowy leasingu, to zmniejszyła się również podstawa opodatkowania, bo leasingodawca nie dostał całej należności.
– Nie można bowiem opodatkować kwoty, której spółka nie otrzymała – uzasadniła sędzia Izabela Najda-Ossowska.
NSA zgodził się natomiast z WSA, że należności, które stały się wymagalne w momencie przedterminowego zakończenia umowy leasingu, należy pomniejszyć o wartość zwróconego przedmiotu leasingu oraz ewentualne dochody, jakie spółka otrzymała po rozwiązaniu umowy.
NSA nie miał natomiast wątpliwości co do tego, że urządzenie musiało zostać zwrócone.
– Skoro skarżąca sprzedała później tę maszynę, to dziwi stanowisko organu, który kwestionuje, że doszło do zwrotu przedmiotu leasingu. Jeśli organ miał co do tego wątpliwości, to powinien o to zapytać spółkę – stwierdziła sędzia Najda-Ossowska. ©℗

orzecznictwo

Wyrok NSA z 30 maja 2022 r., sygn. akt I FSK 805/18 www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia