Organy podatkowe sprawdzają e-firmy, działające na Allegro czy mają skuteczne pełnomocnictwo od kupujących. Jeśli nie, to każą sprzedawcom płacić VAT od kwot, które klienci wpłacili im za wysłanie towaru.
„Kupując na tej aukcji przy przedpłacie na konto udzielasz mi pełnomocnictwa na zawarcie umowy o świadczenie usług w Twoim imieniu z Pocztą Polską, celem przesłania za jej pośrednictwem zakupionego towaru. Te środki nie stanowią mojego dochodu i są równe opłacie pocztowej”– taki komunikat zamieszczają na aukcjach niektórzy sprzedawcy na Allegro. Interesują się tym organy podatkowe, kiedy weryfikują poprawność rozliczeń internetowych sprzedawców. Nie chodzi jednak o podatek dochodowy, ale o VAT od kwot doliczonych do ceny zakupu, które mają pokryć koszty wysyłki towaru. Według niektórych urzędów skarbowych sprzedawca świadczy usługę wysyłki towaru za wynagrodzeniem od kupującego i od tego powinien odprowadzić VAT w wysokości 23 proc.
Do niedawna można było sądzić, że tego problemu e-firmy nie mają, ponieważ niektóre izby skarbowe wydawały dotychczas korzystne dla podatników interpretacje. Przykładowo Izba Skarbowa w Poznaniu w piśmie z 7 grudnia 2011 r. (nr ILPP1/443-1192/11-4/MS) stwierdziła, że jeśli nabywca udziela sprzedającemu stosownego pełnomocnictwa do zawarcia umowy o świadczenie usług pocztowych w imieniu i na rachunek kupującego, to otrzymana wcześniej opłata nie będzie podlegała opodatkowaniu VAT. Wydając interpretację, organ wyraźnie zaznaczył, że warunkiem jest to, czy sprzedawca ma skuteczne pełnomocnictwo od kupującego.