Od 1 lipca duże firmy zobowiązane są rozliczać się z fiskusem drogą elektroniczną, korzystając ze struktur Jednolitego Pliku Kontrolnego. Przedsiębiorcy nadal jednak mają wątpliwości, czy wprowadzone zmiany ordynacji podatkowej były dobrym pomysłem.

Na dużych przedsiębiorców został nałożony obowiązek odpowiedniego przekształcenia danych w formie elektronicznej tak, aby umożliwić kontrolę organom skarbowym. Chodzi o dane tj. księgi podatkowe, wyciągi bankowe, ewidencje zakupu i sprzedaży czy księga rozchodów i przychodów.

- To skomplikowany proces informatyczny, który wymaga od firm więcej czasu i generuje koszty – komentuje prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, Cezary Kaźmierczak. Wdrażanie struktur JPK może przysporzyć kłopotów szczególnie dużym przedsiębiorcom. Muszą oni bowiem skompresować w formie elektronicznej znacznie większą ilość danych niż w przypadku średnich i małych przedsiębiorstw. Dane te, na żądanie fiskusa, będą przekazywane w postaci elektronicznej w formie odrębnych plików XML, czyli takich, które obsługiwane są za pośrednictwem przeglądarek internetowych. Warto przypomnieć, że to właśnie duże firmy musiały najszybciej przekształcić dane w formie odpowiadającej strukturom JPK.