Nie ma żadnych przeszkód ku temu, by ten sam sędzia orzekał w sprawie podatku dochodowego i podatku od towarów i usług wymierzanego jednej firmie – wynika z wyroku NSA.
Reklama
Argumentem podatnika miał być art. 18 par. 1 pkt 6a prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Przepis ten mówi, że sędzia jest wyłączony z mocy samej ustawy w sprawach dotyczących skargi na decyzję albo postanowienie, jeżeli w prowadzonym wcześniej postępowaniu w sprawie brał udział w wydaniu wyroku lub postanowienia kończącego postępowanie.
Sędzia Adam Bącal wyjaśnił jednak, że regulacja ta nie ma zastosowania w sytuacji, gdy ten sam sędzia orzeka w sprawach dotyczących wymiaru dwóch różnych podatków, np. VAT i PIT.
Chodziło o firmę, która wybudowała jedno z centrów handlowych w Szczecinie. Fiskus zakwestionował jej możliwości odliczenia podatku naliczonego z faktur wystawionych przez jednego z podwykonawców. Wynikało z nich, że miał on wykonać dla firmy roboty budowlane o wartości 600 tys. zł.

Reklama
Fiskus uznał jednak, że faktury były puste: prac nie wykonano, a celem ich wystawienia było obniżenie podatków do zapłaty. Dowodem w sprawie były zeznania pracowników firmy, z których wynikało, że nigdy nie widzieli pracowników podwykonawcy. Nie widział ich nawet kierownik budowy, który rzekomo wykonywanych przez nich robót nie odbierał osobiście. Zamiast tego na polecenie prezesa firmy podpisywał protokoły odbioru w biurze. Fiskus ustalił także, że podwykonawca zatrudniał tylko pięciu pracowników, którzy w tym samym czasie mieli pracować na jeszcze innej budowie.
Prawo do odliczenia VAT zakwestionował także Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie. Sąd rozprawił się z argumentem firmy, która uważała, że organy podatkowe, opierając się na ustaleniach w sprawie karnej, pozbawiły ją czynnego udziału w postępowaniu podatkowym. Orzekł, że materiał dowodowy z postępowania karnego może stanowić podstawę wydania decyzji podatkowej.
Na rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym firma podniosła jeszcze inny argument. Chodziło jej o to, że jeden z sędziów WSA, który zasiadał w składzie orzekającym w sprawie wymiaru PIT, orzekał następnie w sprawie o VAT.
Firma przegrała jednak w NSA. Sąd przypomniał, że zgodnie z przepisami wyłączenie następuje, jeśli sędzia brał udział we wcześniejszym rozpatrywaniu tej samej sprawy. Sędzia Adam Bącal powołał się jednak na rozstrzygnięcie NSA o sygn. akt I OSK 755/10, z którego wynika, że sprawę wyznaczają dwa elementy: podmiotowy i przedmiotowy. – Zakres podmiotowy się zgadza, bo sprawa dotyczy tej samej firmy, ale przedmiot jest inny, bo jedna z nich dotyczy VAT, a druga PIT – powiedział sędzia, uznając, że nie było podstaw do wyłączenia sędziego.
W sprawie wykorzystania zeznań świadków ze sprawy karnej sędzia Adam Bącal powołał się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE (sygn. akt C-419/14). Wynika z niego, że organy podatkowe, wymierzając VAT, mogą się oprzeć na ustaleniach w innej sprawie pod dwoma warunkami. – Pierwszy jest taki, że ustalenia te zostały przeprowadzone zgodnie z prawem, a drugi, że strona miała prawo do wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego – przypomniał. Dodał, że firma miała możliwość wypowiedzenia się, a także uzupełnienia materiału dowodowego, pod warunkiem że wniosłoby to do sprawy coś nowego.
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 26 sierpnia 2016 r., sygn. akt I FSK 51/15.