Przedsiębiorca handlujący z zagranicą powinien przed każdą transakcją sprawdzać, czy jego dostawca figuruje na białej liście VAT. To zaś wbrew wcześniejszym zapowiedziom wcale nie musi być proste.
Jeśli kontrahent nie jest zarejestrowany w Polsce, nic się nie zmieni, bo jak wynika z nowelizacji, sankcje będą dotyczyć tylko płatności przelewem „za fakturę wystawioną przez podatnika zarejestrowanego jako podatnik VAT czynny”. Takie płatności nadal więc będą kosztem.
Co jednak, jeśli firma zagraniczna zarejestrowała się w naszym kraju? Co jeśli taki kontrahent wprawdzie zarejestruje się dla celów VAT w Polsce, ale w ramach transakcji, którą realizuje, nie będzie działał jako podatnik, np. gdy realizujemy transakcję ze spółką mającą w naszym kraju stałe miejsce prowadzenia działalności gospodarczej. Sygnały płynące z resortu finansów były pierwotnie niejasne. W odpowiedzi dla DGP przypominał, że „informacja o rachunkach w bankach zagranicznych jest podawana przez podatników w zgłoszeniach identyfikacyjnych NIP-2”.
Gdy uruchomiono wykaz, nie było w nim jednak kont zagranicznych. Krajowa Informacja Skarbowa konsekwentnie twierdzi, że to się nie zmieni, bo przepisy o białej liście odwołują się do prawa bankowego (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 2187 ze zm.) i ustawy nowelizującej niektóre inne ustawy w celu przeciwdziałania wykorzystywaniu sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych (Dz.U. z 2017 r. poz. 2491). Wskazane przepisy odwołują się tylko do rachunków prowadzonych w polskich bankach i SKOK-ach. Problem może być też bardziej prozaiczny, tj. biała lista przyjmuje jedynie numer rachunku w formacie 26 cyfr, co nie jest standardem za granicą.
Wydaje się więc, że handlujący z wieloma podmiotami zagranicznymi muszą być przygotowani na konieczność składania zawiadomień o płatności na rachunek nieznany fiskusowi. Niewykluczone, że kwestia ta zostanie jeszcze rozwiązana w objaśnieniach podatkowych lub w nowelizacji przepisów.