Transfery zawodników z i do innych klubów, zarówno czasowe (tzw. wypożyczenie zawodnika), jak i trwałe, są jednym z podstawowych źródeł przychodów i kosztów w okresie transferowym. W przypadku transakcji pomiędzy dwoma klubami polskimi nie ma wątpliwości, że transakcje takie podlegają opodatkowaniu VAT według stawki podstawowej 22 proc. Problemy rodziły się w przypadku transakcji z klubami zagranicznymi. Powstawał problem, kto (klub polski czy zagraniczny) i na jakich zasadach ma rozpoznać obowiązek podatkowy w związku z zapłatą (otrzymaniem) wynagrodzenia z tytułu każdego z transferów.

Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy najpierw ustalić, co jest przedmiotem transakcji. Chociaż potocznie mówimy o transferze zawodnika, to nie on przecież jest przedmiotem transakcji. I choć zakres przedmiotowy umowy transferowej jest trudny do precyzyjnego uchwycenia, to jednak w uproszczeniu najbardziej zasadne jest przyjęcie, że dochodzi tu do sprzedaży prawa (uprawnienia do rejestracji zawodnika lub dalszego wypożyczania go do innych klubów). W uproszczeniu dla potrzeb VAT, należy zatem przyjąć, że przedmiotem umowy transferu jest przeniesienie praw wynikających z tzw. karty zawodniczej, uprawniającej go m.in. do występowania w barwach danego klubu w określonych rozgrywkach.

Tym samym czynność ta podlega VAT jako usługa, która w przypadku transakcji pomiędzy polskim klubem a klubem zagranicznym podlega opodatkowaniu w siedzibie nabywcy – klubu, do którego transferowany jest zawodnik.

Tym samym w przypadku transferu np. polskiego zawodnika do klubu w Niemczech wynagrodzenie otrzymane przez polski klub nie będzie opodatkowane polskim VAT, ale niemieckim, który na zasadzie samonaliczenia podatku rozpozna i odprowadzi do niemieckiego fiskusa klub z Niemiec.