Skarżący jest wspólnikiem spółki jawnej, która prowadzi aptekę. Na niektóre artykuły sprzedawane na podstawie recept udziela bonifikat. Sprzedaż jest dokumentowana paragonem fiskalnym, a na żądanie klienta fakturą. Na paragonie znajduje się informacja o bonifikacie od całej wartości sprzedaży, nawet jeśli dotyczy to kilku leków (bez zaznaczenia, jaki upust przypada na każdy lek). Na podstawie zestawień i raportów, m.in. dziennych, spółka może określić wartość udzielonych bonifikat w odniesieniu do każdej recepty. Z kolei klienci dowiadują się o bonifikacie przed zapłatą ceny za lekarstwa.

Skarżący uważa, że w tej sytuacji przychodem jest kwota należna po uwzględnieniu rabatów, pomniejszona o VAT. Minister finansów uznał natomiast, że skoro kwoty bonifikat nie zostały wykazane na paragonie fiskalnym w podziale na konkretne leki oraz w raportach fiskalnych, a jedynie na niefiskalnych wydrukach dziennych, to skarżący nie może pomniejszyć przychodu o udzielone upusty.

Zdaniem sądu stanowisko ministra jest błędne. WSA przyznał co prawda, że bonifikaty powinny być uwidocznione na paragonie fiskalnym i ujęte w dobowym raporcie fiskalnym, który stanowi dowód księgowy. Wskazał jednak, że niedopełnienie wymogów określonych w ustawie o rachunkowości (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 152, poz. 1223 z późn. zm.) oraz rozporządzeniu ministra finansów w sprawie kryteriów i warunków technicznych, którym muszą odpowiadać kasy rejestrujące (Dz.U. z 2008 r. nr 212, poz. 1338), nie może skutkować pozbawieniem prawa do pomniejszenia przychodu o bonifikaty.

W ocenie sądu bonifikatę można udokumentować w każdy dopuszczalny sposób, który zapewnia prawidłowe określenie wysokości dochodu (straty), podstawy opodatkowania i wysokości należnego podatku za rok podatkowy.

Organ podatkowy będzie więc musiał ponownie zbadać, czy skarżący prawidłowo udokumentował bonifikatę. Wyrok jest nieprawomocny.

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA w Łodzi z 28 listopada 2012 r., sygn. akt I SA/Łd 1188/12