Trybunał Konstytucyjny zdecyduje jutro o przyszłości samorządów. Rozstrzygnie, czy zasady, na podstawie których pozyskiwane są pieniądze na funkcjonowanie jednostek samorządowych, należy zmienić. Nie próbując czegokolwiek sugerować sędziom, uważam, że naszedł czas na zmiany.

Finanse samorządów reguluje ustawa z listopada 2003 r. Z jednej strony jest gwarancją ich funkcjonowania, z drugiej podcina im skrzydła. Szczególnym złem jest janosikowe. Bogatsze gminy mają obowiązek pomocy biedniejszym – problem w tym, że janosikowe nie realizuje zasady solidaryzmu. Efekt jest taki, że duże miasta są pozbawiane możliwości inwestycyjnych, przez co poziom życia ich mieszkańców nie rośnie. Z kolei małe miasta, które dostają jałmużnę w postaci janosikowego, pieniędzy mają i tak za mało, więc zamiast inwestować je w szkoły czy infrastrukturę, konsumują je na potrzeby chwili. Oto, na czym konkretnie polega ułomność prawa określającego finansowe funkcjonowanie samorządu.

Po pierwsze, na braku odpowiedniego uzasadnienia wprowadzenia mechanizmu wyrównawczego. System wpłat do budżetu państwa na część równoważącą subwencji ogólnej na poziomie gminnym zmodyfikowano w stosunku do systemu wprowadzonego ustawą z dnia 26 listopada 1998 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, a system wpłat na część równoważącą na poziomie powiatowym wprowadzono bez odpowiedniego uzasadnienia oraz bez uwzględnienia możliwości spadku dochodów na odpowiednich szczeblach jednostek samorządu w wyniku zmian ustawodawczych oraz spowolnienia gospodarczego.

Po drugie, chodzi o rozbieżność celów wpłat i wypłat w ramach mechanizmu. W przypadku celu wprowadzenia wpłat mówi się o konieczności wyrównywania różnic dochodowych pomiędzy biednymi a bogatymi jednostkami samorządu terytorialnego. W przypadku celu wykorzystania środków wskazuje się na konieczność wyrównania niższych dochodów naliczonych według przepisów nowej ustawy w stosunku do dochodów naliczonych według przepisów ustawy uprzedniej bez odniesienia do poziomu dochodów.

Po trzecie, mamy do czynienia z intencjonalnym przejściowym charakterem modelu wprowadzonego ustawą. W odróżnieniu od poprzednio obowiązującej ustawy, tj. ustawy z dnia 26 listopada 1998 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, nie ujęto tego faktu wprost ani w tytule, ani w przepisach. Uzasadnienie projektu jasno wskazuje na intencję nadania jedynie przejściowego charakteru, w tym również w zakresie systemu wpłat i części równoważącej subwencji.

Po czwarte, intencja nadania przejściowego charakteru systemowi wpłat i części równoważącej subwencji ogólnej wymagała skrupulatnego monitorowania i oceny skutków nowej ustawy. Tymczasem oceny takiej dokonano jedynie raz po dwóch latach obowiązywania ustawy, w 2006 r.

I po piąte, prowadzony był jedynie formalny monitoring działania systemu po 2006 r. Pomimo zasadniczych zmian w przepisach ustawy dotyczących podziału części równoważącej subwencji (przede wszystkim ustawowe określenie podziału w 2007 r.) i zmian w przepisach ustawy o podatku od osób fizycznych polegających na obniżeniu stawek podatkowych, skutkujących obniżeniem dochodów jednostek samorządu terytorialnego, a także pomimo pogorszenia się koniunktury gospodarczej, rząd jedynie formalnie monitorował działanie mechanizmu, rejestrując wysokość wpłat i wypłat dla poszczególnych jednostek, nie przeprowadzając żadnej analizy ich skutków. Działo się tak, mimo że Trybunał Konstytucyjny w wyroku z lipca 2006 r. wskazał, iż tego typu mechanizm wyrównawczy jest dopuszczalny jedynie pod określonymi warunkami, a rząd i Sejm nie badały, czy warunki te są spełniane.

Z mocy tych argumentów wynika, że przepisy regulujące zasady janosikowego nie powinny być nadal w mocy. Wskutek złego prawa jednostkowego cierpi prawny porządek kraju. Potwierdzająca to decyzja Trybunału Konstytucyjnego byłaby punktem wyjścia do zmiany przepisów ustawy z listopada 2003 r. przez Sejm i wprowadzenia zasad realnie sprawiedliwej dystrybucji dóbr w polskim samorządzie.

Oby trybunał podzielił nasze wątpliwości w sprawie janosikowego. Byłby to punkt wyjścia do wprowadzenia realnie sprawiedliwej zasady podziału pieniędzy w samorządzie

Rafał Szczepański, przedsiębiorca, twórca inicjatywy Stop Janosikowe