Podatnik, który nieodpłatnie odda rzecz lub wyświadczy usługę, uzyska przychód i będzie musiał zapłacić od niego podatek dochodowy.
Reklama



Przewiduje to konsultowany obecnie projekt nowelizacji ustaw o: PIT, CIT oraz zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne. Intrygujące jest to, że zmiana planowana jest tylko w podatku CIT. W ustawie o PIT jej nie przewidziano.
Dziś art. 14 ustawy o CIT mówi tylko o przychodach z czynności odpłatnych, tj. z odpłatnego zbycia rzeczy oraz praw. Po nowelizacji miałby on zastosowanie również do czynności nieodpłatnych, w tym także –co jest nowością – do nieodpłatnego świadczenia usług. Dojdzie do tego po skreśleniu jednego słowa „odpłatne”. W konsekwencji podatkiem dochodowym zostaną objęte: nieodpłatne zbycie rzeczy, nieodpłatne zbycie praw majątkowych i nieodpłatne świadczenie usług.
Skutkiem tego u podatnika, który nieodpłatnie przekaże rzecz tytułem np. darowizny albo wykona nieodpłatną usługę, powstawanie przychód do opodatkowania.

Reklama
To spowoduje, że podatek od danej czynności będzie należny fiskusowi dwa razy. Raz u podmiotu dokonującego nieodpłatnego świadczenia, drugi raz u podmiotu otrzymującego świadczenie pod tytułem darmym.
Przychód z nieodpłatnych czynności trzeba będzie określić przy zastosowaniu warunków (cen) rynkowych. Fiskus będzie miał prawo kwestionowania jego wartości. Jedyny wyjątek przewidziano dla czynności nieodpłatnych na rzecz podmiotów wskazanych w ustawie o działalności pożytku publicznego i wolontariacie.
Z uzasadnienia do tej zmiany dowiadujemy się, że zamiarem ustawodawcy jest wyeliminowanie z obrotu gospodarczego czynności nieodpłatnych, ponieważ niekiedy służą one optymalizacji podatkowej. Czytamy, że z ekonomicznego punktu widzenia w obrocie gospodarczym zasadniczo nie powinno mieć miejsca nieodpłatne przekazanie rzeczy (praw). Tymczasem z wydawanych interpretacji indywidualnych wynika, że takie przypadki mają miejsce i nie są czymś wyjątkowym. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że nieodpłatne przekazanie rzeczy lub praw (uważane przez podatników za darowiznę) stanowi (konieczny) element schematu optymalizacyjnego – podejrzewa Ministerstwo Finansów.
Planowana zmiana nie znajduje jednak racjonalnego uzasadnienia ekonomicznego. Niejednokrotnie zdarza się, że podatnicy dokonują czynności nieodpłatnych. Często jest to podyktowane czy wręcz wymuszone koniecznością wywiązania się z obowiązujących przepisów lub umów i jak najbardziej jest uzasadnione ekonomicznie. Ale to zdaje się nieistotne dla fiskusa.
Być może niektórzy nieuczciwi podatnicy wykorzystują czynności nieodpłatne do optymalizacji podatkowej. Zapewne jednak jest ich zdecydowanie mniej niż podatników rzetelnie rozliczających się z podatków, u których obciążenia wzrosną, jeżeli fiskus zdecyduje się na opodatkowanie czynności nieodpłatnych.
Podatkiem objęte zostanie nieodpłatne zbycie rzeczy czy świadczenie usług