Najpierw, 5 stycznia br. 147 państw i terytoriów zależnych porozumiało się co do tego, jak zaktualizować poprzednie ustalenia z 2021 r. w sprawie wdrożenia 15-proc. minimalnego efektywnego CIT dla największych korporacji (z ang. global minimum tax, określany jako GloBE). Zawarty na początku stycznia kompromis (tzw. pakiet Side-by-Side) w praktyce wyłączył USA z najważniejszych przepisów o 15-proc. minimalnym CIT. Niewykluczone, że zarazem uratował atrakcyjność inwestycyjną Polski.

12 stycznia 2026 r. w Dzienniku Urzędowym UE zostało opublikowane zawiadomienie o przyjęciu porozumienia. Pakiet Side-by-Side już więc obowiązuje. Coraz częściej słychać jednak głosy, że zostanie on zaskarżony do Trybunału Sprawiedliwości UE, m.in. właśnie z uwagi na ustępstwa wobec Amerykanów.

Ulgi podatkowe uratowane. Jest haczyk

Elementem pakietu jest „Bezpieczna Przystań dla zachęt podatkowych opartych na substancji” - jak nazywa tę część polskie Ministerstwo Finansów. Uznano, że jeśli ulgi lub preferencje podatkowe są oparte na wydatkach (np. zależą od wysokości nakładów na aktywa rzeczowe), są powiązane z realną działalnością gospodarczą i powszechnie dostępne, to nie należy z ich powodu obniżać efektywnego opodatkowania CIT. Innymi słowy, nawet jeśli firma korzysta z takich preferencji, to jej efektywny poziom opodatkowania pozostaje wyższy, ustala się go tak, jakby z tych preferencji nie korzystała. Dla firm jest to opłacalne rozwiązanie, bo zmniejsza ono ryzyko zapłaty podatku wyrównawczego.

OECD wprowadziła jednak limit dla takich ulg. Jest to maksimum 5,5 proc. sumy kosztów płac oraz amortyzacji w danej jurysdykcji lub 1 proc. wartości bilansowej aktywów. Ma to zabezpieczyć przed nadmiernym obniżeniem podstawy opodatkowania w celu unikania podatku wyrównawczego.

Ministerstwo Finansów zadowolone

W odniesieniu do tej części polskie MF pozytywnie ocenia styczniowe porozumienie. W odpowiedzi na pytania DGP resort stwierdził: „Przedstawiona zmiana, będąca efektem aktywnego udziału Polski oraz wielomiesięcznych negocjacji, w dużej mierze odpowiada na potrzeby polskich podatników i w znaczącym stopniu przywraca na gruncie GloBE atrakcyjność ulgi B+R”.

Resort dodał zarazem, że analizuje, czy warto w takim razie kontynuować prace nad zmianami w polskiej uldze badawczo-rozwojowej, rozpoczęte rok temu. Zapewnia, że Polska wdroży wszystkie rozwiązania zawarte w styczniowym pakiecie Side-by-Side.

Powstają natomiast pytania o przyszłość Polskiej Strefy Inwestycji. Dotyczy ona bowiem dochodu osiągniętego z realizacji nowej inwestycji na podstawie administracyjnej decyzji o wsparciu. Zdaniem dr. Michała Bernata, radcy prawnego i doradcy podatkowego najprawdopodobniej i w tym zakresie pakiet może być korzystny dla Polski.

Czym jest 15-proc. minimalny światowy CIT

Przypomnijmy, czym jest światowe porozumienie o 15-proc. minimalnym efektywnym CIT. W 2021 r. OECD wynegocjowała reformę podatkową, której drugi filar zakłada, iż międzynarodowe grupy kapitałowe, których roczny skonsolidowany przychód w dwóch z czterech ostatnich lat wyniósł co najmniej 750 mln euro, zapłacą CIT według efektywnej stawki nie niższej niż 15 proc.

Jeśli łączne dochody spółek z grupy w danej jurysdykcji byłyby opodatkowane niższą efektywną stawką (np. z uwagi na korzystanie z ulg, preferencji i zwolnień podatkowych), to od koncernu można pobrać jeden z trzech podatków wyrównawczych. Pierwszy to globalny podatek wyrównawczy określany krócej jako IIR (ang. income inclusion rule). Drugi to krajowy podatek wyrównawczy (ang. qualified domestic minimum top-up tax – QDMTT), a trzeci to podatek od niedostatecznie opodatkowanych zysków (undertaxed payment rule – UTPR).

UE wdrożyła filar drugi reformy dyrektywą 2022/2523 z 14 grudnia 2022 r.

Jakie są polskie obawy

W Polsce przepisy wdrażające dyrektywę obowiązują od 2025 r., więc 2026 r. jest pierwszym rokiem, w którym firmy należące do światowych koncernów powinny zapłacić podatek wyrównawczy. To mogłoby uderzyć zwłaszcza w tych, którzy zainwestowali w Polsce, skuszeni np. zwolnieniami podatkowymi w Polskiej Strefie Inwestycji czy ulgą B+R. Obawy o atrakcyjność inwestycyjną Polski podzielali również przedstawiciele MF.

Donald Trump dokłada problemów

W styczniu 2025 r. pojawił się kolejny problem. Donald Trump zdecydował, że USA nie wdroży reformy podatkowej OECD. Zapowiedział, że kraje, które opodatkują wyrównawczo amerykańskie koncerny, staną się obiektem amerykańskich retorsji celnych.

Co więcej, na wdrożenie reformy nie chciały się zgodzić również Chiny. Realne stały się obawy, czy reforma nie została w ten sposób uśmiercona, o czym pisaliśmy na łamach DGP.

Porozumienie z 5 stycznia 2026 r. ma zapewnić, że do tego nie dojdzie. Pakiet m.in. wprowadza kompromisowe zasady, które pozwolą amerykańskim koncernom nie stosować się do najważniejszych przepisów o opodatkowaniu wyrównawczym. W praktyce ich członkowie mogliby ewentualnie płacić wyłącznie krajowy podatek wyrównawczy, czyli QDMTT.

Nie trzeba nic wdrażać

Pakiet Side-by-Side nie musi być dodatkowo wdrożony przez Unię Europejską. Uznano, że wpisuje się on w treść art. 32 dyrektywy 2022/2523, który odnosi się do międzynarodowych porozumień w sprawie bezpiecznych przystani. Przepis jest jednak tak niejasny, że trwają spory, czy wpisuje się w to pakiet Side-by-Side.

Polska Strefa Inwestycji powinna się obronić

W moim przekonaniu zwolnienie podatkowe dostępne w ramach Polskiej Strefy Inwestycji można uznać za kwalifikowaną ulgę, o której mowa w pakiecie Side-by-Side. Korzystanie ze zwolnienia podatkowego w PSI w ramach uzgodnionych limitów nie powinno więc zwiększać ryzyka zapłaty podatków wyrównawczych. Powodów jest kilka i wynikają one wprost z treści styczniowego porozumienia. Po pierwsze, polskie zwolnienie zmniejsza zobowiązanie podatkowe w CIT, który jest traktowany jako tzw. covered tax, do którego odnosi się reforma OECD.

Po drugie, kwota zwolnienia dostępnego w ramach PSI jest określona jako iloczyn intensywności regionalnej pomocy inwestycyjnej na danym obszarze (wynikającej z mapy pomocy regionalnej) oraz kwalifikowanych nakładów kapitałowych lub kosztów utworzenia nowych miejsc pracy.

Po trzecie, zwolnienie w PSI można uzyskać wyłącznie z zachowaniem rygorystycznych wymogów prawa unijnego dotyczących tzw. efektu zachęty. Jest ono też oparte o kwotę nakładów kapitałowych lub kosztów utworzenia nowych miejsc pracy.

Tak jak nakazuje OECD, kwota zwolnienia dostępnego w ramach PSI, przysługuje dopiero od momentu zakończenia okresu realizacji inwestycji wskazanego w decyzji o wsparciu i zgodnie z obecną praktyką koszt środka trwałego uważa się za poniesiony dopiero po wpisaniu tego aktywa do ewidencji środków trwałych. Kwota wartości zwolnienia dotyczy też wyłącznie wydatków poniesionych po uzyskaniu decyzji o wsparciu nowej inwestycji. Same decyzje nie mają zaś charakteru uznaniowego, a potwierdzają jedynie, że podatnik spełnia warunki ustawowe, aby móc korzystać ze zwolnienia.

Pakiet to dobra nowina dla Polski

Opublikowanie przez OECD pakietu Side-by-Side to istotny krok w kierunku zwiększenia przewidywalności i bezpieczeństwa podatkowego dla firm korzystających z zachęt podatkowych w Polsce. Nowe przepisy mogą realnie wyeliminować ryzyko utraty korzyści podatkowych i zwiększyć atrakcyjność inwestycyjną Polski, pod warunkiem sprawnej implementacji przez ustawodawcę.

Nowa „zasada bezpiecznej przystani dla zachęt podatkowych opartych na substancji” (z ang. Substance-based Tax Incentive Safe Harbour) pozwala ograniczyć wpływ wdrożenia dyrektywy 2022/2523 na podatników korzystających z takich zachęt, jak ulga B+R czy zwolnienie w Polskiej Strefie Inwestycji, pod warunkiem spełnienia określonych limitów.

Kluczowe jest to, że polscy podatnicy nie będą pokrzywdzeni, ponieważ nowe regulacje umożliwiają wykorzystanie krajowych ulg bez konieczności „dzielenia się” ich wartością z fiskusem (podatek wyrównawczy).