statystyki

Hazard: Rosyjska ruletka polskich celników

autor: Patryk Słowik, Jakub Styczyński06.12.2016, 06:59; Aktualizacja: 06.12.2016, 08:01
Branża nie czeka z założonymi rękami na celników.

Branża nie czeka z założonymi rękami na celników.

Funkcjonariusze, którzy walczą z nielegalnymi automatami, coraz częściej stają się oskarżonymi. Branża hazardowa kieruje przeciwko nim akty oskarżenia, a państwo nie jest skore, by udzielać swym przedstawicielom pomocy.

Branża hazardowa wszelkimi możliwymi sposobami stara się utrudnić życie celnikom, byle tylko nie przychodzili na kontrole. – Zdarzają się przypadki przemocy – przyznaje Piotr Dziedzic, dyrektor departamentu kontroli celnej, podatkowej i kontroli gier w Ministerstwie Finansów, które na naszą prośbę zebrało dane o nieprawidłowościach. – Montowane są elektroniczne zamki do drzwi i kamery umożliwiające prowadzącemu lokal decydowanie, kogo wpuścić do środka, a kogo nie. Zdalnie wyłączany jest prąd, a drzwi niekiedy zostają zaspawane. Można tak wymieniać bez końca – opowiada jeden z celników. – Wizyty w lokalach bywają stresujące. Często nie da się obejść bez pomocy policji – przyznaje Sławomir Siwy, przewodniczący związku zawodowego Celnicy PL.

Gra toczy się o wysoką stawkę. W Polsce jest zakaz urządzania gier na automatach poza kasynami, a mimo to biznes kręci się w najlepsze. Mówiąc prościej: teoretycznie już w żadnym lokalu poza kasynem nie powinniśmy się spotkać z jednorękim bandytą. A jakie są realia? Tylko w 2015 r. Służba Celna przeprowadziła ponad 4500 kontroli, w wyniku których zatrzymała 14 784 automaty do gier.

W dodatku branża nie czeka z założonymi rękami na celników. Właściciele automatów, za pomocą obsługujących ich kancelarii, kierują do sądów prywatne akty oskarżenia. Zarzut? Nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Urzędnicy w tej sytuacji zdani są sami na siebie. Większość oskarżanych o przestępstwa musi zatrudnić adwokata z własnych środków, gdyż oferowana im służbowa obsługa prawna jest czysto iluzoryczna. A zarobki nie należą w tym zawodzie do najwyższych.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • kozieradek(2016-12-07 16:48) Zgłoś naruszenie 120

    Najgorsze w tym wszystkim jest to,że nowy Szef SC Marian Banaś nie dość ,że nie wyciagnął wniosków z błędów Generała JK, ale wręcz stara sie go przegonic w niekompetencji i ignorancji doprowadzając kierowana przez siebie słuzbę do totalnego rozmontowania. Juz od 1 marca 2017 r przestanie istniec Słuzba Celna, która niedługo obchodziłaby rocznicę 100 lecia słuzenia obywatelom polski.

    Odpowiedz
  • wkurzony(2016-12-07 11:04) Zgłoś naruszenie 121

    Były Szef SC Generał Jacek Kapica narobił na pokaz pod publikę totalnego bałaganu w przepisach z zakresu hazardu żeby zabłysnąć przed Ministrem Fin za co został odznaczony "orderem zasłużony dla finansów publicznych" oraz stopniem GENERALSKIM po czym po przegranych wyborach przez PO odszedł w tzw siną dal, a bałagan pozostawił szeregowym funkcjonariuszom .

    Odpowiedz
  • D...(2016-12-06 16:07) Zgłoś naruszenie 59

    Była kiedyś taka legendarna już dzisiaj kontrola: celnik sfilmował, jak wkłada do automatu nr taki a taki banknot 20 PLN seria i numer podany i widoczny na filmie, po czym rozgrywa gry kontrolne. Stwierdza na tej podstawie, że automat jest nielegalny i decyduje o jego zatrzymaniu. Film pokazuje, jak urządzenie jest oplombowane, zabezpieczone i zabrane. Po kilku tygodniach zdecydowano o konieczności otwarcia maszyny, by przeliczyć pieniądze z wnętrza i dokonać jego oględzin przez biegłego. Na magazynie celnym zebrała się komisja w składzie celnicy, przedstawiciele firmy obsługującej automat i biegły. Stwierdzają, że plomby założone na automacie przy zatrzymaniu są nienaruszone, po czym otwierają maszynę, wyjmują pieniądze i liczą: wewnątrz jest może z 50 PLN, ale problem polega na tym, że nie ma tam tego banknotu 20 PLN, który utrwalono na filmie, jak był wrzucany do wnętrza, No cud taki się wydarzył, przecież to nic wielkiego. Dwie dyszki były, ale się zmyły - o co cała draka? Podobnie pomyślał zapewne prokurator, gdy umorzył sprawę z powodu... NIEWYKRYCIA SPRAWCY! Bo jak wiadomo, grono podejrzewanych było szerokie jak Wisła pod Gdańskiem: dwóch celników którzy wykonali kontrolę i dwóch magazynierów. Przy czym tych dwóch pierwszych trzeba raczej wykluczyć, bo przecież to oni sami sfilmowali owe 20 PLN, wrzucane do automatu - więc chyba nie są aż takimi idiotami, by je potem ukraść. Kto zatem pozostał w gronie podejrzewanych? PROKURATOR NIC W TEJ SPRAWIE JEDNAK NIE USTALIŁ... Celnicy są i będą ciągani po sądach przez firmy, które krzywdzą, bo to jedyny skuteczny sposób obrony ludzi przed bezprawiem, którego doświadczają z ich strony. Normalnie tego rodzaju urzędnicze patologie powinna tępić prokuratura, ale co zrobić, jeśli ona z rozmysłem i premedytacją pozostaje bierna? Myślenie prokuratorów jest tutaj proste: "swoich" ścigać nie można, bo nawet jeśli łamią oni prawo, to czynią to w słusznej sprawie... Tak właśnie system sam w sobie hoduje zwyrodnienia, których sądowe prostowanie powoduje potem wrzask oburzenia, bo czemu system nie broni swoich zwyrodniałych elementów?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • fc(2016-12-07 10:41) Zgłoś naruszenie 51

    A kto przygotował ustawę i przepisy? Czy nie jenerał J. K.?

    Odpowiedz
  • Ewa_P(2016-12-07 22:30) Zgłoś naruszenie 50

    PiS zapowiadało komisję śledczą za hazard i inne sprawy w MF np. stanowienie prawa pod przestępców. Jak zdobyło władzę to nawet audytu nie zrobili. NIC. Teraz jest reforma. PiS myśli, że to oni ja wymyślili. Nic nie jest w stanie ich z tego błędu wyprowadzić. To, co jest w przepisach KAS zakrawa na sabotaż. Wszystkie ważne sprawy leżą odłogiem. Banaś zajmuje się reformą, a ludzie JK harcują. Kadry w skarbówce i cle coraz bardziej zajmują się walką o stołki i przetrwanie. W SC głośno się mówi o tym, że tylko ktoś umoczony mógł coś takiego jak KAS wymyślić. Już nie wierzą w dobrą zmianę.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane