Ministerstwo Finansów od prawie 10 lat konsekwentnie uważa, że zwolnienie z opłacania czynszu jest opodatkowane. Przyznajemy, że takie przepisy nie uwzględniają potrzeb społecznych i dlatego w trybie pilnym będziemy pracować wraz z samorządami nad pomocą dla najbardziej potrzebujących.

Tak resort odpowiedział na pytanie DGP o głośną już interpretację dotyczącą opodatkowania umorzonych długów czynszowych. MF zmienił pierwotny dokument z którego wynikało, że w takiej sytuacji nie powstaje przychód. W nowej interpretacji wyjaśnił, że umorzone (przez miasto Warszawa) należności z tytułu czynszu są opodatkowanym przychodem podatnika. To zaś oznacza, że miasto powinno wysłać swoim dłużnikom, do końca lutego 2017 r. dokument PIT-8C. W nim powinno wykazać m.in. wysokość osiągniętego w ten sposób przychodu.

Sprawa wzbudziła ogromną krytykę prasy i wśród internautów. Niektóre portale internetowe zwracały uwagę, że zgodnie z takim poglądem MF, trzeba by zapłacić podatek zapłacić również od umorzonych kar, mandatów itp. To ostatnie jednak nie jest prawdą – wyjaśniło MF. Podkreśliło, że w przypadku umorzenia tego rodzaju opłat brak jest powiązanych wzajemnie ekwiwalentnych świadczeń, a więc nie ma mowy o podatku. To podobna sytuacja jak ta, która dotyczyła głośnej w ubiegłym roku sprawy umorzenia kar za przetrzymanie książek w bibliotece. Pierwotnie dyrektor izby twierdził, że jest ono opodatkowane, ale MF zmienił jego interpretację zwracając uwagę, że nie ma tu żadnego świadczenia ekwiwalentnego i nie ma mowy o PIT. Podatku nie będzie też, jeśli dłużnik odpracowałby swoje zaległości czynszowe.