Wersja prezydencka to koszt około 20 mld zł. Na taki wydatek w przyszłym roku budżetu państwa raczej nie będzie stać.
Rząd musi spieszyć się z decyzją, czy zmieni kwotę wolną. Jak wynika z orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, ustawy podatkowe dotyczące PIT powinny być uchwalone i ogłoszone do końca listopada. Czyli miesiąc przed rozpoczęciem nowego roku, w którym rozlicza się podatek. Kalendarz jest bardzo napięty, bo Senat zajmie się odpowiednią ustawą 29 listopada. Jeśli zostaną do niej wprowadzone zmiany, będzie musiał się do nich odnieść Sejm, podpisać prezydent, a w Dzienniku Ustaw powinna zostać ogłoszona do końca miesiąca. Czyli w ciągu dwóch dni.
Sytuacja może być lepsza, jeśli analizy pokażą, że podwyżka kwoty wolnej jest możliwa. Reguła, która mówi o rozstrzygnięciach do końca listopada, nie musi dotyczyć zmian korzystnych dla podatników. Ale nawet w takim przypadku rząd powinien być ostrożny. Ustawa, która jest w Senacie, wdraża zeszłoroczne orzeczenie trybunału kwestionujące konstytucyjność przepisów o kwocie wolnej. Sędziowie stwierdzili, że powinna ona wynosić co najmniej minimum egzystencji i powinien zostać wprowadzony mechanizm jej waloryzacji.