Notariusz, który przy zniesieniu współwłasności pobrał PCC od kwoty wynikającej z umowy, a nie od rzeczywistej ceny, będzie musiał dopłacić daninę za swoich klientów – wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego
Sprawa dotyczyła notariusza, przed którym zawierana była umowa znosząca współwłasność nieruchomości. Dom był wart 360 tys. zł i należał w równych częściach do dwóch osób. Po zniesieniu współwłasności przeszedł w ręce jednego z dotychczasowych współwłaścicieli, który za przejęcie połowy udziałów wypłacił rzekomo tylko 44 tys. zł. W rzeczywistości udziały te były warte 180 tys. zł.
Reklama

Reklama
Notariusz pobrał od tej kwoty dwa procent podatku. W związku z tym wpłacił na rachunek urzędu skarbowego 880 zł. Uznał, że podstawę opodatkowania przy umowach o zniesienie współwłasności i dział spadku ustala się na podstawie umowy dotyczącej spłat lub dopłat (art. 1 ust.1 pkt 1 lit f ustawy o PCC, t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 223 ze zm.).
Naczelnik urzędu skarbowego w Białymstoku stwierdził jednak, że notariusz pobrał i wpłacił za mało podatku, bo powinien go obliczyć nie od kwoty ustalonej w umowie, tylko od wartości rynkowej, czyli od 180 tys. zł.
Fiskus powołał się tu na inny przepis ustawy o PCC, zgodnie z którym podstawę opodatkowania przy umowie o zniesienie współwłasności lub o dział spadku stanowi wartość rynkowa rzeczy lub prawa majątkowego (art. 6 ust.1 pkt 5). Naczelnik stwierdził zatem, że skoro notariusz występujący w roli płatnika nieprawidłowo obliczył i pobrał podatek, to teraz sam będzie musiał dopłacić różnicę.
Do takich samych wniosków doszedł dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy, który utrzymał w mocy decyzję o odpowiedzialności płatnika za niepobrany podatek.
Początkowo notariusz wygrał w sądzie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku uznał, że rację ma notariusz i podstawą opodatkowania jest kwota wynikająca z umowy między podatnikami.
Nie zgodził się z tym jednak Naczelny Sąd Administracyjny. Uznał, że rację mają organy podatkowe, a nie sąd pierwszej instancji i notariusz. Sędzia Stefan Babiarz wyjaśnił, że art. 1 ust. 1 pkt 1 lit f ustawy o PCC określa jedynie przedmiot opodatkowania. – Tym przedmiotem są umowy o dział spadku oraz umowy o zniesienie współwłasności w części dotyczącej spłat lub dopłat. W żaden sposób natomiast nie można z tej regulacji wywodzić sposobu ustalania podstawy opodatkowania – tłumaczył sędzia. Wyjaśnił, że podstawa opodatkowania jest określona w art. 6 ust.1 pkt 5 ustawy o PCC i jest nią wartość rynkowa rzeczy lub prawa majątkowego nabytego ponad wartość udziału we współwłasności lub spadku.
Tym samym NSA orzekł, że notariusz powinien był pobrać PCC od 180 tys. zł, a nie od ustalonych przez strony umowy 44 tys. zł.
Skoro notariusz nieprawidłowo obliczył i pobrał podatek, to sam będzie musiał dopłacić różnicę
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 12 października 2016 r., sygn. akt II FSK 2718/14.