- Podatek jednolity będzie korzystny dla tych, którzy dziś mało zarabiają. Natomiast osoby o wyższych dochodach, zyskujące teraz np. na trzydziestokrotności, bo nie odprowadzają od pewnego pułapu składek na ZUS, dołożą trochę więcej - mówi Henryk Kowalczyk.
Co rząd zrobi z CETA, czyli kompleksową umową handlową między Kanadą i Unią Europejską? Jest pan za jej akceptacją?
Nie wiem, co zrobi rząd. Gdybym miał pewność wszystkich scenariuszy w przyszłości, to mógłbym wypowiedzieć się jednoznacznie, ale w takiej sytuacji nie mam wyrobionego zdania. Na pewno są korzyści, większa wymiana handlowa, możliwości dla eksportu, dotarcia za pośrednictwem tego rynku do USA. Dziś wymiana z Kanadą to poniżej 1 proc. eksportu. Ale są też zagrożenia. Głównie niepokój o import, zwłaszcza produktów rolnych. Drugi znak zapytania dotyczy rozwiązywania sporów. W sądzie arbitrażowym możemy nie mieć żadnego przedstawiciela, bo ma się składać z pięciu Kanadyjczyków i pięciu przedstawicieli UE. Jednym z tej unijnej piątki wcale nie musi być Polak; może dojść do sytuacji, że spór między Kanadą a Polską będzie rozstrzygany przez pięciu Kanadyjczyków i żadnego Polaka.