Do sejmowej komisji finansów publicznych trafiły wczoraj projekty zakładające utworzenie już od stycznia 2017 r. Krajowej Administracji Skarbowej. I od razu dał o sobie znać konflikt między opozycją i związkami zawodowymi a rządem.
Opozycja alarmuje, że w zwią- zku z reformą spadną dochody państwa, a wielu urzędników straci pracę. Rząd zaprzecza i mówi o nowym obliczu administracji skarbowej. Podczas wczorajszej konferencji prasowej w Sejmie przedstawiciele Ministerstwa Finansów i klubu poselskiego Prawa i Sprawiedliwości przekonywali, że czeka nas dobra zmiana w polskim fiskusie. Przypominali, że jego obecne struktury są rozproszone pomiędzy urzędy skarbowe, celne i kontroli skarbowej. Wszystkie te służby mają odrębne bazy informacyjne i dublują swoje zadania. Jednym ze skutków tego jest wysoki koszt poboru podatków (na działania fiskusa wydajemy w Polsce aż 1,6 proc. tego, co zbierze z podatków, przy wskaźniku 0,85 proc. w Irlandii i 0,67 proc. w Hiszpanii) oraz gigantyczna luka w samym VAT (szacowana na około 40 mld zł).
Reklama
Innymi słowy, fiskus w obecnej strukturze jest nieefektywny, bo zbiera zbyt mało podatków, a kosztuje nas zbyt drogo – tłumaczył minister finansów Paweł Szałamacha. Przekonywał, że Krajowa Administracja Skarbowa będzie o wiele lepszym narzędziem odbudowy dochodów podatkowych państwa.

Reklama
Wiceminister finansów Marian Banaś zapewnił, że nie będzie masowych zwolnień urzędników (co jest jednym z głównych argumentów przeciwników KAS). Poinformował, że z pracy może odejść około 6 tys. osób z obecnie zatrudnionych blisko 62 tys. Chodzi jednak o osoby, którym przysługują już uprawnienia emerytalne. Reszta otrzyma w pierwszej połowie 2017 r. propozycję przedłużenia zatrudnienia, która będzie uwzględniać m.in. wyniki ich dotychczasowej pracy.
Pracownicy i funkcjonariusze KAS mają być też lepiej wynagradzani. Nie zarobią mniej niż 3 tys. zł brutto – zapewnił wiceminister Banaś. Dodał, że wbrew alarmistycznym pogłoskom Służba Celna nie zostanie zlikwidowana, a tylko przekształcona w nową formację – Służbę Celno-Skarbową należącą do struktur KAS.
Zdaniem wiceministra zmiany dotyczące celników były konieczne już po 2004 r., gdy Polska weszła do Unii Europejskiej, a tym samym 2/3 jej granic stało się częścią unijnego obszaru celnego. Wtedy jednak tego nie wykonano, a PiS dziś musi nadrabiać zaniedbania – tłumaczył.
Przeciwko utworzeniu KAS wypowiedziały się wczoraj kluby: Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i Kukiz’15. Reprezentujący klub PiS Jacek Sasin skrytykował opozycję za złożenie wniosków o odrzucenie projektów w pierwszym czytaniu.
Przedstawiciele MF zapewniali wczoraj, że zrobią wszystko, aby nie doszło do czasowego spadku dochodów państwa w pierwszych miesiącach obowiązywania reformy. Takie obawy zgłaszały m.in. wcześniej związki zawodowe działające w obecnych strukturach fiskusa.
Jeden z największych związków działających w ramach Służby Celnej (Celnicy.pl) ogłosił – w związku z początkiem sejmowych prac nad projektem utworzenia KAS – rozpoczęcie akcji „Czarna Wstążka”. W jej ramach delegacja celników w Sejmie przypięła wczoraj takie wstążki. Zrobi to także w dniach następnych. Ma to symbolizować żałobę związaną ze zniesieniem Służby Celnej przez planowaną reformę.