Spadkobierca, który z własnej woli nie uczestniczył w postępowaniu spadkowym i przez to nie dowiedział się w porę o nabyciu spadku, nie ma co liczyć na zwolnienie – wynika z wyroku NSA.
Sędzia Stefan Babiarz wyjaśnił, że termin na zgłoszenie spadku zaczyna biec od daty uprawomocnienia postanowienia sądu o nabyciu spadku. – Jest to termin prawa materialnego, którego nie można przywrócić – powiedział. Dodał, że można próbować zakwestionować to, czy faktycznie ten termin zaczął biec. Wyjaśnił, że bieg terminu mógłby zostać podważony, gdyby okazało się np. że podatnik nie został zawiadomiony o rozprawie, na której zapadło postanowienie, i w związku z tym nie mógł się dowiedzieć o nabyciu spadku. – Skoro jednak zawiadomiono go o rozprawie, a on sam z własnej woli zrezygnował z udziału w niej, to termin na zgłoszenie spadku zaczął biec od daty uprawomocnienia postanowienia – powiedział sędzia Babiarz.
Sprawa dotyczyła mężczyzny, który odziedziczył po ojcu mieszkanie i 23 tys. zł. Ze względu na więzy pokrewieństwa mógł skorzystać ze zwolnienia w podatku od spadków i darowizn. Warunkiem było jednak zgłoszenie nabycia spadku na formularzu SD-Z1 w terminie 6 miesięcy od daty nabycia. Problem polegał na tym, że podatnik spóźnił się ze zgłoszeniem. Dokonał go dopiero po 8 miesiącach od daty uprawomocnienia się postanowienia sądu rejonowego o nabyciu przez niego spadku.
Reklama
W związku z tym fiskus wyliczył mu podatek od wartości spadku pomniejszonego o kwotę wolną od podatku (dla tej grupy wynosi ona 9637 zł).
Mężczyzna uważał jednak, że powinien móc skorzystać ze zwolnienia, mimo że uchybił terminowi. Tłumaczył, że dopiero niedawno dowiedział się o nabyciu spadku. Wyjaśnił, że brał udział w pierwszej rozprawie przed sądem rejonowym w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku, ale ta została odroczona. W kolejnej rozprawie, o której został zawiadomiony, nie wziął jednak udziału. To właśnie na niej zapadło postanowienie o nabyciu przez niego spadku, które uprawomocniło się przed 8 miesiącami. Podatnik oświadczył, że dowiedział się o tym dopiero z odpowiedzi prezesa sądu na jego pismo w tej sprawie.
Przegrał przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie. Sąd orzekł, że termin na złożenie zawiadomienia jest nieprzywracalny i że biegnie od daty uprawomocnienia się postanowienia o nabyciu spadku. – Kto mu uchybi, ten musi zapłacić podatek – stwierdził WSA.
Wyrok potwierdził następnie Naczelny Sąd Administracyjny.
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 1 września 2016 r., sygn. akt II FSK 2141/14. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia