Komandytariusz nie musi obawiać się odsetek, jeśli zapłacone zaliczki na PIT nie wystarczyły na roczny podatek – potwierdził NSA.
To kolejny korzystny dla wspólników wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w tej sprawie. Wcześniej sąd kasacyjny podobnie orzekł: 8 czerwca 2016 r. (sygn. akt II FSK 1407/14) oraz 11 czerwca 2015 r. (sygn. akt II FSK 1521/13).
– Zaliczka to tylko wpłata na poczet zobowiązania, którego ostateczna wysokość nie jest jeszcze ustalona – stwierdził sąd.
Reklama
Chodziło o podatnika, który zamierzał zostać komandytariuszem w spółce komandytowej. Jego udział w zysku lub ewentualnej stracie miał być ustalony proporcjonalnie do wniesionego wkładu. W umowie spółki miano jednak zastrzec, że proporcja może zostać zmieniona i różnić się od ostatecznej, w jakiej zostanie podzielony zysk po zakończeniu roku obrotowego.
Nie wykluczano, że zysk mógł być niższy lub wyższy od pierwotnie ustalonego. W związku z tym mogłoby się okazać, że wpłacane do urzędu skarbowego zaliczki na PIT były pobierane w zbyt niskiej lub zbyt dużej wysokości.

Reklama
Spór z fiskusem dotyczył sytuacji, gdyby po zakończeniu roku obrotowego doszło do zwiększenia udziału komandytariusza w zysku. Czy w związku z tym powstałaby zaległość we wpłacie zaliczek na podatek?
Dyrektor izby skarbowej był przekonany, że tak właśnie będzie. Wyjaśnił, że zaliczki powinny być wpłacane w takiej wysokości, aby wystarczyły na pokrycie podatku. Jeśli po obliczeniu rocznego dochodu okaże się, że w trakcie roku wpłacono za mało, to oznacza to powstanie zaległości, a tym samym i konieczność zapłaty odsetek za zwłokę.
Podatnik się z tym nie zgadzał. Twierdził, że zaliczki to tylko wpłaty na poczet nieustalonego jeszcze zobowiązania. – Ostateczną wysokość dochodu ustala się dopiero po zakończeniu roku – argumentował. Był zdania, że nie powinien płacić odsetek za zwłokę, tak samo, jak nie liczył na oprocentowanie w sytuacji, gdyby w ciągu roku zapłacił za dużo.
Podatnik wygrał w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Krakowie. Sąd orzekł, że fiskusowi nie należą się odsetki. – Jeżeli podatnik odprowadzał zaliczki, na podstawie obowiązującej w danym momencie proporcji, to należy uznać, że zaliczkę uiścił w terminie i we właściwej wysokości – orzekł WSA.
Potwierdził to NSA. Podkreślił, że zaliczka to nie rata i że tylko one powodowałyby obowiązek uiszczania podatku w wysokościach, które dawałyby w sumie dokładna kwotę podatku.