Ministerstwo ponownie przeanalizuje interpretacje, w których pozbawiono opiekunów prawnych dorosłych niepełnosprawnych prawa do ulgi prorodzinnej – zapewnił resort w komunikacie przesłanym DGP.
Reklama
Resort planuje zbadać, czy w tej sytuacji nie powinna być stosowana zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika.
Ministerstwo odniosło się w ten sposób do problemu, który opisaliśmy w DGP w artykule „Minister finansów znowu okroił ulgę na dzieci” (nr 107). Przywołaliśmy w nim dwie interpretacje zmieniające, wydane przez ministra finansów 20 maja 2016 r. (nr DD3.8222.2.48.2016.MCA i DD3.8222.2.47.2016.MCA). Obie dotyczyły sytuacji, w których podatnik, na podstawie wyroku sądu, stał się opiekunem prawnym niepełnosprawnego dorosłego krewnego, który jest ubezwłasnowolniony i nie uzyskuje żadnych własnych dochodów poza zasiłkiem rodzinnym bądź rentą socjalną z ZUS. Takie świadczenia nie pokrywają jednak wszystkich kosztów opieki, a więc podatnik musi „z własnej kieszeni” opłacać np. zabiegi medyczne.
Podatnicy w obu sytuacjach sądzili, że mają prawo do ulgi prorodzinnej. W praktyce pozwalałaby im ona na otrzymanie zwrotu nadpłaconego podatku. Zgodnie z art. 6 ust. 4 pkt 2 i art. 27f pkt 6 ustawy o PIT prawo do takiej preferencji mają opiekunowie prawni dorosłych osób niepełnosprawnych. Warunkiem jest, aby na podstawie odrębnych przepisów pobierały one zasiłek (dodatek) pielęgnacyjny lub rentę socjalną.
Pierwotnie podatnicy otrzymywali korzystne interpretacje w tej sprawie. Przyznano w nich, że skoro podatnicy wypełniają obowiązek alimentacyjny wobec niepełnosprawnych dorosłych krewnych, to mają oni prawo do preferencji. Potem jednak minister finansów zmienił obie interpretacje. Wyjaśnił, że ulga z tytułu opieki nad niepełnosprawnym dorosłym przysługuje tylko pod warunkiem, że podatnik wcześniej był opiekunem prawnym przewlekle chorego dziecka. Potem zamieszkuje już z nim jako z osobą pełnoletnią.
Tymczasem w obu tych sprawach było inaczej – opiekunowie nie nabyli prawa do ulgi, gdy niepełnosprawny był dzieckiem.
Eksperci skrytykowali w naszym artykule takie stanowisko Ministerstwa Finansów. Zwracali m.in. uwagę na pominięcie zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika (in dubio pro tributario). Od 2016 r. jest ona zapisana wprost w ordynacji podatkowej.