Podatek od nieruchomości zacznie być naliczany od wartości całej budowli, a nie wyłącznie od jej części, czyli masztu i fundamentu. Taki będzie efekt projektu ustawy, nad którym pracuje Sejm.
Reklama
Prace nad projektem już się kończą – jest on po drugim czytaniu. Jedna z najważniejszych zmian, mimo że specjalnie niezauważona, dotyczy podatku od nieruchomości. Projekt zakłada bowiem, że elektrownie wiatrowe w całości staną się budowlami. Wprowadza więc zmiany w prawie budowlanym, ale skutki będą podatkowe. W efekcie właściciele wiatraków będą musieli zapłacić daninę również od części niebudowlanych, np. silnika. Dziś podatkiem objęte są jedynie części budowlane, czyli sam maszt i fundament.
Mało tego, projekt zakłada, że ustawa zacznie obowiązywać w ciągu 14 dni od publikacji w Dzienniku Ustaw. – Nie przewiduje również żadnych przepisów przejściowych w zakresie podatków, a zatem od następnego dnia miesiąca następującego po zmianach w prawie budowlanym podatnicy powinni zacząć płacić podatek od całej wartości budowli – zwraca uwagę dr Rafał Dowgier z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białymstoku.
Tylko części budowlane

Reklama
Zasady opodatkowania budowli zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej (niezajęte na taką działalność nie są opodatkowane) reguluje natomiast ustawa o podatkach i opłatach lokalnych. W definicji budowli odwołuje się ona do prawa budowlanego.
W rezultacie elektrownie wiatrowe są objęte podatkiem od nieruchomości jedynie w takim zakresie, w jakim wynika to z prawa budowlanego. A zatem, zgodnie z jego art. 3 pkt 3 podatkiem są objęte tylko części budowlane. – Obecnie nie można więc opodatkować np. mających bardzo dużą wartość części niebudowlanych, takich jak gondola elektrowni – tłumaczy Rafał Dowgier.
Teraz również urządzenia
Ustawa o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych ma to zmienić. Zgodnie z art. 2 projektu elektrownia wiatrowa będzie budowlą w rozumieniu przepisów prawa budowlanego, składającą się co najmniej z fundamentu, wieży oraz elementów technicznych, o mocy większej niż mikroinstalacja. Jednocześnie z art. 3 pkt 3 prawa budowlanego usunięto fragment mówiący o tym, że budowlą są tylko części budowlane elektrowni wiatrowych. – Efekt będzie więc jednoznaczny – budowlą będzie cała elektrownia – wyjaśnia Rafał Dowgier.
Dodaje, że z pewnością ucieszy to gminy. Zmartwi za to właścicieli elektrowni wiatrowych, bo maksymalna stawka podatku od nieruchomości wynosi 2 proc. wartości całej elektrowni. Będzie to dla nich bardzo duże obciążenie.
Skąd zmiany
Autorzy projektu uzasadniają, że zmiana jest konieczna nie ze względów podatkowych, lecz całkiem innych. W wyniku zmian wprowadzonych w prawie budowlanym w 2005 r. obecnie nie można stosować jego przepisów do części niebudowlanych elektrowni wiatrowych. W efekcie, jeśli dojdzie np. do oderwania się łopaty śmigła, nie można tego zdarzenia uznać za katastrofę budowlaną, a organy nadzoru budowlanego nie mogą podjąć interwencji.
Rafał Dowgier uważa jednak, że zmiana definicji budowli w 2005 r. była podyktowana względami czysto fiskalnymi. – Było to sztuczne dzielenie budowli, która stanowiła przecież całość techniczno-użytkową – uważa ekspert. Jego zdaniem obecny projekt oznacza powrót do normalności.
Michał Nielepkowicz, doradca podatkowy i partner w kancelarii Nielepkowicz & Partnerzy, przypomina też, że zmiana sprzed ponad 10 lat doprowadziła do sporów podatników z gminami o opodatkowanie elektrowni wiatrowych.
– Podatnikom udało się ostatecznie przechylić szalę na swoją korzyść w sporach przed sądami administracyjnymi. Sądy jednoznacznie uznały, że opodatkowaniu podlegają jedynie części budowlane elektrowni wiatrowych – jako urządzeń technicznych (tak np. NSA w wyroku z 30 lipca 2009 r., sygn. akt II FSK 202/08) – stwierdza Michał Nielepkowicz.
Zmiany w prawie budowlanym uderzą po kieszeni podatników
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 19 maja 2016 r., sygn. akt II FSK 1065/14.