Pani Monika myśli o rozpoczęciu działalności sezonowej. Zastanawia się, co jej się będzie najbardziej opłacało – otwarcie budki z lodami, goframi czy pizzą. – Istotne są dla mnie jak najmniejsze koszty związane choćby z podatkiem od nieruchomości. Co zrobić, aby obniżyć wysokość daniny – pyta czytelniczka.
Skupmy się na podatku od nieruchomości, bo o niego pyta pani Monika. Nie ma prostej odpowiedzi na zadane pytanie, ponieważ każda gmina może mieć inne stawki. Obowiązują również górne ich granice, określane co roku przez ministra finansów w specjalnym obwieszczeniu. Jest to wytyczna dla rad gmin (one mają kompetencje do podjęcia uchwały w sprawie stawek na terenie gminy). Nie mogą ustalić na swoim terenie wyższych, mają natomiast możliwość obniżenia ich i w praktyce to robią. Mało tego, są już gminy w Polsce, które zwolniły mieszkańców z podatku od nieruchomości. Gorzej jest natomiast ze zwolnieniem z tej daniny osób prowadzących działalność gospodarczą.
A więc jeśli pani Monika szuka gminy, która ma najniższe stawki podatku, to wystarczy przeanalizować ich poziom w poszczególnych miejscowościach. Już krótki przegląd pokazuje, że np. w Gdańsku będą one na najwyższym możliwym poziomie. Stawka od budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz od budynków mieszkalnych lub ich części zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej wynosi więc 22,86 zł za 1 mkw. powierzchni użytkowej. Ale np. nadmorska gmina Międzyzdroje różnicuje stawki dla działalności gospodarczej, w zależności od regionu miasta. Jeśli osoba prowadzi działalność na najbardziej obleganych i atrakcyjnych turystycznie ulicach, musi zapłacić podatek według stawki maksymalnej, czyli podobnie jak w Gdańsku. Natomiast jeśli działalność prowadzi na „terenach wiejskich”, stawka jest nieco niższa i wynosi 21 zł za 1 mkw. powierzchni użytkowej.