Nieaktualny adres do korespondencji, niestawienie się na wezwanie fiskusa, niezapłacony podatek od kupionego samochodu czy zarabianie na czarno – to tylko niektóre przewinienia podatników. Warto wiedzieć, czym grożą i jak się ewentualnie ratować.
Czy informacja o zmianie adresu jest konieczna
Pani Danuta na początku lat 90. wyjechała do USA. Nie zadbała o to, by zmienić adres zamieszkania. Korespondencję, która przychodziła na stary adres, raz na jakiś czas odbierał jej syn. – Zdziwiłam się, gdy dowiedziałam się, że urząd skarbowy prowadził wobec mnie postępowanie i wymierzył mi 75-proc. podatek od nieujawnionych dochodów – opowiada czytelniczka. Chciała się odwołać, ale okazało się, że jest już za późno i musi zapłacić 100 tys. zł podatku. – Zastanawiam się, czy takie działanie urzędników jest w ogóle zgodne z prawem. Przecież gdy wyjeżdżałam z Polski 25 lat temu, nie toczyło się wobec mnie żadne postępowanie – mówi. – Czy byłam zobowiązana podać nowy adres?