Branża piwowarska występuje o milionowe zwroty podatku. Powód? Wyroki NSA, z których wynika, że dosłodzenie gotowego piwa syropem, miodem czy aromatami nie wpływa na zmianę stawki podatku.
ikona lupy />
Sprzedaż piwa w Polsce / Dziennik Gazeta Prawna
ikona lupy />
Krzysztof Rutkowski radca prawny i doradca podatkowy oraz partner w KDCP / Dziennik Gazeta Prawna
To cała seria wyroków. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że organy celne się myliły, żądając wyższej akcyzy od piw słodzonych. – Gdyby przyjąć stanowisko fiskusa, to oznaczałoby to opodatkowanie substancji smakowych takich jak cukier czy syrop, które przecież nie są wyrobami akcyzowymi. I to według stawki przewidzianej dla piwa – zwrócił uwagę NSA (m.in. sygn. akt I GKS 542/15, I GSK 580/15, I GSK 581/15, I GSK 582/15, I GSK 583/15, I GSK 584/15).
Wyroki dotyczyły tylko jednego producenta, ale kolejni producenci już zabiegają o korzystne dla siebie rozstrzygnięcia. Oszczędności wynikające z wyroków NSA mogą nawet dla niewielkich browarów wynieść od kilkuset tysięcy do kilku milionów złotych akcyzy rocznie – wskazują eksperci. Oszczędność powinna się też przełożyć na ceny w sklepach – konsumenci piw smakowych powinni płacić mniej.
Wyroki oznaczają, że dosładzanie piwa nie powoduje wzrostu podstawy opodatkowania. Zarówno na gruncie ustawy o podatku akcyzowym z 2004 r., jak i w świetle obowiązujących przepisów (z 6 grudnia 2008 r.) browary powinny płacić taką samą akcyzę jak od tradycyjnego piwa.
Spór o stopień Plato
Producent, który wygrał przed NSA, produkuje piwa smakowe na bazie tradycyjnych. Po zakończeniu procesu fermentacji dodawane są substancje słodzące. Przykładowo może to być miód pszczeli wielokwiatowy lub aromat miodowy dodawane po odleżakowaniu piwa. Przez lata producent toczył spór z organami celnymi o to, czy dodanie substancji słodzącej może spowodować wzrost stopnia Plato i podwyższenie akcyzy. Za 1 stopień Plato uważa się 1 proc. wagi ekstraktu brzeczki podstawowej, obliczony na podstawie zawartości alkoholu oraz ekstraktu rzeczywistego w gotowym wyrobie.
Od liczby hektolitrów gotowego wyrobu na 1 stopień Plato gotowego wyrobu zależy podstawa opodatkowania akcyzą. Organy celne uważały, że w takim razie można ją określić dopiero wtedy, gdy mamy gotowy wyrób, czyli dopiero po dosłodzeniu i dodaniu dodatków smakowych do piwa. Innymi słowy, uważały, że dodanie do przefermentowanego piwa bazowego substancji słodzących (np. syropu lub miodu) powoduje wzrost stopnia Plato, a tym samym i stawki akcyzy.
Spółka się z tym nie zgadzała. Uważała, że dodanie substancji słodzących do przefermentowanego piwa nie wpływa na stopień Plato.
W Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie przegrywała. Sąd zgadzał się z fiskusem, że podstawę opodatkowania można określić dopiero w momencie pojawienia się gotowego wyrobu, bo dopiero w nim określa się zawartość alkoholu oraz ekstraktu rzeczywistego. Dodanie zatem syropu po zakończonej fermentacji powoduje, że zawartość ekstraktu faktycznie rośnie.
Sąd przyznawał, że w ujęciu technologicznym stosowanym w browarnictwie dodanie syropu nie przyczynia się do zmiany zawartości ekstraktu brzeczki podstawowej (ekstrakt ten nie obejmuje substancji słodzących dodanych do piwa po jego fermentacji). Kwestie technologiczne nie mają jednak znaczenia dla celów podatkowych – uważał WSA.
Wygrana w NSA
Sąd kasacyjny był innego zdania. Orzekł, że nie ma podstaw, aby do opodatkowania akcyzą piw stosować inne pojęcia niż w browarnictwie. Potwierdził więc stanowisko spółki, że pojęcie stopnia Plato oraz ekstraktu brzeczki podstawowej powinno być takie samo zarówno na gruncie akcyzy, jak i w technologii wytwarzania piwa. Tym samym orzekł, że dodanie do przefermentowanego piwa bazowego substancji słodzących nie powoduje wzrostu stopnia Plato, bo nie może powodować wzrostu ekstraktu brzeczki podstawowej. ©?
Producenci mogą domagać się zwrotu podatku
Organy celne twierdziły, że w przypadku gdy piwo bazowe miało ok. 12,5 stopnia Plato (akcyza od 1 hektolitra wynosiłaby ok. 97 zł), to jego dosłodzenie powodowało wzrost stopnia Plato do ok. 14,0. To skutkowałoby wzrostem akcyzy do ok. 110 zł za 1 hektolitr gotowego wyrobu. Wyroki NSA oznaczają, że tego wzrostu nie ma. Dla browarów oznacza to niższe koszty produkcji piw smakowych, których popularność z roku na rok rośnie. Należy jednak podkreślić, że pieniądze te były dotychczas niesłusznie nadpłacane przez podatników. Producenci będą więc występowali do budżetu państwa o zwrot akcyzy.