Koniec z neutralną podatkowo wymianą udziałów, gdy ma ona na celu unikanie opodatkowania – to najważniejsza propozycja Ministerstwa Finansów zawarta w projekcie zmian do ustaw o PIT i CIT.
Resort chce też doprecyzować definicję przychodów osiąganych na terytorium Polski. Nowelizacja ma zacząć obowiązywać od 2017 r. Poza propozycją obniżenia stawki CIT z 19 proc. do 15 proc. dla małych podatników przewiduje wiele zmian, które mają na celu uszczelnienie systemu podatkowego.
Wymiana udziałów
Projekt zawiera domniemanie, że takie transakcje, jak wymiana udziałów, połączenia i podziały spółek, są co do zasady zawierane w celu unikania lub uchylenia się od opodatkowania.
Reklama
Obecnie bowiem np. podatek od transakcji wymiany udziałów jest odroczony do momentu zbycia udziałów. Resort proponuje, aby było to możliwe tylko wtedy, gdy transakcja została przeprowadzona z uzasadnionych przyczyn ekonomicznych. Podatek będzie już w momencie wymiany, jeśli głównym lub jednym z głównych celów będzie uniknięcie lub uchylenie się od opodatkowania.

Reklama
Zdaniem Sławomira Łuczaka, partnera w Zespole Doradztwa Podatkowego kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak, pomysł ministerstwa uderza bezpośrednio w samą ideę wymiany udziałów, której istotą ma być właśnie neutralność podatkowa. Wprowadzenie wymogu uzasadnienia ekonomicznego dla każdej wymiany udziałów może spowodować, że w praktyce wymiana zaniknie. – Zawsze realne będzie ryzyko zakwestionowania przez organy podatkowe ekonomicznych przyczyn takich transakcji – zauważa ekspert.
Co z dyrektywą
Józef Banach, radca prawny w In Corpore Banach Szczepanik Partnerzy, nie zgadza się z kolei z uzasadnieniem MF, że dyrektywa Rady 2009/133/WE pozwala na wyłączenie neutralności podatkowej, gdy brak jest uzasadnionych przyczyn ekonomicznych.
– Przerzucenie na podatnika obowiązku udowodnienia, że połączenie, podział spółki lub wymiana udziałów mającą „uzasadnione przyczyny ekonomiczne”, trudno uznać za tożsame z regułą wyrażoną w dyrektywie – mówi Józef Banach. W jego przekonaniu proponowany przepis to rozszerzona i mocno opresyjna wersja regulacji wspólnotowej.
Wkład niepieniężny
Projekt przewiduje też nowe zasady opodatkowania czynności wniesienia aportem wkładu niepieniężnego. Przychodem ma być wartość rynkowa wnoszonego wkładu, a nie wartość nominalna udziałów (akcji) objętych w zamian za aport.
– Ma to na celu wprowadzenie wyższej podstawy opodatkowania w transakcjach aportowych – tłumaczy Sławomir Łuczak. Wskazuje, że to także odpowiedź na orzecznictwo, obecnie korzystne dla podatników
– Konsekwencją tej zmiany będzie bardzo ostrożne wykorzystywanie wkładów niepieniężnych w procesach restrukturyzacyjnych spółek. Wzrosnąć może za to liczba aportowanych przedsiębiorstw i zorganizowanych części przedsiębiorstwa, (czyli transakcji z założenia nieobjętych podatkiem dochodowym i VAT) – uważa ekspert.
Dochody nierezydentów
Projekt przewiduje też definicję dochodów, które nierezydenci osiągają na terytorium Polski i od których powinni zapłacić podatek. Jest to jednak katalog otwarty i – jak przyznaje Łukasz Warmiński, doradca podatkowy i partner w Galt – nigdy nie było to jasne.
Z tego powodu w lipcu 2001 r. Ministerstwo Finansów wydało wyjaśnienia (nr PB4/AK-8214-1045-277/01). Wskazało w nich, że o źródle dochodów położonych w Polsce można mówić wtedy, gdy jest ono trwale związane z terytorium naszego kraju lub źródłem takiego dochodu są polscy rezydenci eksploatujący rzeczy lub dobra niematerialne należące do innych podmiotów. Resort podał wówczas przykłady tego, co stanowi polskie źródło dochodu, i tego, co nim nie jest. Teraz ten katalog, lekko zmieniony, miałby zostać przeniesiony do ustawy – wyjaśnia ekspert.
– Doprecyzowanie pojęcia dochodów (przychodów) osiągniętych na terytorium RP jest racjonalne i pożądane – komentuje Józef Banach. Jego zdaniem mankamentem jest jedynie to, że nowelizacja nie wprowadzi definicji pojęcia źródła dochodu (przychodu), a wskaże jedynie przykłady najbardziej dotychczas kwestionowane. – Przepis miałby więc tylko charakter łaty – ocenia ekspert.
Wśród dochodów, od których nierezydenci będą musieli płacić podatek, mają być dochody ze zbycia udziałów w krajowych spółkach nieruchomościowych (w których minimum 50 proc. aktywów stanowią nieruchomości). Marta Ignasiak, doradca podatkowy z kancelarii FKA Furtek Komosa Aleksandrowicz, zwraca uwagę, że obowiązek podatkowy nierezydentów ma dotyczyć nie tylko bezpośredniego zbycia udziałów (które polski fiskus jest w stanie prześledzić), lecz również zbycia pośredniego, gdy sprzedaż jest dokonywana np. przez spółkę babkę.
Ekspertka zwraca jednak uwagę, że należy mieć na uwadze umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. – Do opodatkowania zagranicznych zbywców może dojść jedynie wtedy, gdy umowa zawarta z krajem rezydencji podatnika przewidziała taką możliwość – wyjaśnia.
Prawo do opodatkowania przewidują np. umowy: z Luksemburgiem, Francją, Maltą czy Niemcami.
– Opodatkowanie nie wystąpi w przypadku zbycia udziałów przez spółkę cypryjską, bo umowa z tym krajem na to nie pozwala. Może to oznaczać ponowne zainteresowanie przedsiębiorców tym kierunkiem – komentuje Marta Ignasiak.