W Polsce instytucjom finansowym zagrażają podatek bankowy i przewalutowanie kredytów walutowych. Bankom w innych krajach Starego Kontynentu – złe kredyty i niedostatek kapitału.
Dla banków nad Wisłą już miniony rok był trudny, a ten zapowiada się jeszcze trudniejszy. W 2015 r. prócz spadku dochodów związanego z rekordowo niskimi stopami procentowymi czy ustawową obniżką przychodów z transakcji kartowych piętno na wynikach finansowych odcisnęła też wyższa składka na Bankowy Fundusz Gwarancyjny, jesienią koszty wypłaty depozytów klientów upadłego SK Banku, a pod koniec roku jeszcze koszty utworzenia Funduszu Wsparcia Kredytobiorców – dla osób, które mają problemy z terminowym regulowaniem rat hipotek.
W tym roku zaczną płacić podatek od instytucji finansowych. Ustawa jest już uchwalona i podpisana przez prezydenta, ale banki nie wiedzą jeszcze, jak ustalać podstawę opodatkowania. Możliwe, że poniosą też koszty przewalutowania walutowych kredytów mieszkaniowych.