Jest wielce prawdopodobne, że część środków z międzynarodowej optymalizacji podatkowej może być przeznaczana na działalność ekstremistyczną, nie wykluczając terrorystycznej.
Zjawisko międzynarodowego unikania opodatkowania na gruncie CIT przybrało tak poważne rozmiary, że zagraża już nie tylko interesom budżetowym państw członkowskich UE. W Polsce straty z tytułu międzynarodowego unikania opodatkowania w CIT są szacowane na poziomie 46 mld zł rocznie. Skala problemu nie odbiega rozmiarami od zjawiska wyłudzeń podatku VAT. Różnica jest taka, że przestępstwa na gruncie VAT są organom podatkowym znane, a schematy tych procederów są zidentyfikowane. Natomiast skala międzynarodowego unikania opodatkowania na gruncie CIT nie była dotychczas dostrzegana przez organy podatkowe, a co najważniejsze, nie są im znane konstrukcje i schematy optymalizacji opodatkowania stosowane przez międzynarodowe holdingi.
Reklama
Ocenia się, że holdingi w Unii Europejskiej czynnie wykorzystują ponad 600 instrumentów optymalizujących opodatkowanie, m.in.skomplikowane i wysoko zaawansowane instrumenty finansowo-prawne oparte na wielokaskadowych konstrukcjach. Został nawet wykreowany nowy nurt High tax technology (wysoko zaawansowane technologie podatkowe), który jest sprofilowany na budowanie agresywnych strategii podatkowych dla holdingów międzynarodowych tylko w tym celu, by osiągały optymalizację bez zagrożenia wykrycia przez organy podatkowe w ściśle określonym państwie.

Reklama
Międzynarodowa konkurencja
Istotę międzynarodowego unikania opodatkowania komplikuje również zjawisko nieuczciwej konkurencji podatkowej pomiędzy państwami członkowskimi. Państwa, które powinny działać wspólnie przeciwko międzynarodowemu unikaniu opodatkowania, zaczęły pomiędzy sobą konkurować w rozwiązaniach podatkowych przeznaczonych dla międzynarodowych holdingów. Proponując najbardziej korzystne rozwiązania (często niezgodne z prawem UE), chcą przyciągnąć holdingi (dotychczas rozliczające się w innym państwie), by to właśnie na ich terenie zlokalizowały swoją działalność i odprowadzały podatki, nawet jeżeli będą one znacznie mniejsze od tych oczekiwanych, ale w dalszym ciągu satysfakcjonujące. Klasycznym przykładem takich praktyk była afera Luxleaks, a dzisiaj dostrzegalne jest zjawisko masowego przenoszenia się polskich firm z Polski południowej do Czech i Słowacji.
Niewątpliwie przy międzynarodowym unikaniu opodatkowania w Polsce mamy do czynienia zarówno z czynnikami wewnętrznymi (działalność holdingów poprzez destabilizowanie kondycji budżetowej państwa), jak i zewnętrznymi (rola kilku państw członkowskich w szkodliwej konkurencji podatkowej skierowanej przeciwko Polsce).
Zagrożenie bezpieczeństwa
Oceniając dotychczasowe działania i proponowane wizje, jednoznacznie należy skonstatować, że polski rząd nie radzi sobie z problemem. Skala i złożoność problemu, jak również brak systemowych rozwiązań i długoterminowej kompleksowej strategii państwa w przeciwdziałaniu zjawisku skutkuje tym, że międzynarodowe unikanie opodatkowania jest zagrożeniem już nie tylko dla interesów budżetowych, lecz także dla strategicznego bezpieczeństwa narodowego.
Analizując kwestie dotyczące bezpieczeństwa narodowego, nie możemy ich sprowadzać tylko do zagrożeń natury konfliktów zbrojnych (konwencjonalnych i nuklearnych) czy do kwestii związanych z terroryzmem. Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że kryzys finansowy może zachwiać filarami bezpieczeństwa nie tylko poszczególnych państw, lecz także organizacji ponadnarodowych (UE). Bezpieczeństwo finansowe (budżetowe) państwa stało się równie ważne jak militarne. Dzisiaj już wiemy, że zjawiska ekonomiczne mogą osłabić pozycję państwa na arenie międzynarodowej, a drastycznie zmniejszające się wpływy budżetowe do takich zjawisk niewątpliwie należą.
Istotnym aspektem jest również analiza kierunku inwestowania „oszczędności podatkowych” powstałych z tytułu międzynarodowego unikania opodatkowania. Wprawdzie nie ma badań na ten temat, ponieważ uzyskanie takich informacji od holdingów nie leży w ich partykularnym interesie, jednak należy przyjmować, że środki te mogą być inwestowane bardzo różnie, co jest uzależnione od specyfiki holdingu. Niewątpliwie część firm wykorzystuje te nadwyżki na walkę ze swoją konkurencją. Jednak dostrzega się również tendencję, że znaczna część środków jest kierowana do wspierania organizacji umiejscowionych poza UE (m.in. w Afryce Północnej czy Azji Płd.-Wsch.). Wniosek z tego może być jeden – jest wielce prawdopodobne, że część tych środków może być przeznaczana na działalność ekstremistyczną, nie wykluczając działalności terrorystycznej. Dlatego ten aspekt również uzasadnia zaangażowanie się w tę problematykę prezydenta i Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Komisja Europejska sobie nie radzi
Zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego państw członkowskich z tytułu międzynarodowego unikania opodatkowania dostrzegła również Komisja Europejska. W sposób jednoznaczny alarmuje ona rządy poszczególnych państw członkowskich o zagrożeniach dla interesu bezpieczeństwa narodowego (przygotowywany dla KE raport nt. „Bezpieczeństwo narodowe państw członkowskich a międzynarodowe unikanie opodatkowania”). Jednocześnie, trzeba przyznać z lekkim zażenowaniem, KE nie była w stanie stworzyć zintegrowanego systemu europejskiego przeciwdziałania międzynarodowemu unikaniu opodatkowania (fiasko projektu dyrektywy CCCTB). Równocześnie jasno sygnalizuje, że państwa członkowskie muszą indywidualnie tworzyć swoje wewnętrzne strategie przeciwdziałania międzynarodowemu unikaniu opodatkowania. Dlatego również i tych sygnałów prezydent i BBN nie powinni bagatelizować, tym bardziej że straty budżetowe z tytułu międzynarodowego unikania opodatkowania w Polsce osiągnęły olbrzymią skalę. Nie bez znaczenia jest również to, że wiele państw europejskich nadało już tej problematyce priorytetowy status bezpieczeństwa (m.in. Wielka Brytania, Francja i USA).
Innym istotnym faktem jest, że w 2016 r. zostaną uruchomione kolejne transze funduszy unijnych, co będzie skutkowało inwestycjami w Polsce realizowanymi przez holdingi międzynarodowe. Niewątpliwie pojawi się kolejna pokusa realizowania dotychczas sprawdzonej w polskich realiach agresywnej optymalizacji opodatkowania przez holdingi międzynarodowe.
Skuteczne przeciwdziałanie międzynarodowemu unikaniu opodatkowania wymaga powołania odpowiedniego ośrodka – na wzór amerykańskiego bądź brytyjskiego, którego działalność byłaby ukierunkowana wyłącznie na taką walkę.
Tworzenie strategii przeciwdziałania wymaga zaangażowania się różnych struktur rządowych, jak również ośrodków pozarządowych (m.in. NBP, KNF). Współpraca taka wymaga ścisłej koordynacji, a walce z międzynarodowym unikaniem opodatkowania należy nadać priorytetowy status bezpieczeństwa. Niezwykle szkodliwe dla skuteczności działań byłoby poddanie tej problematyki sporom politycznym, co niewątpliwie byłoby wykorzystywane przez środowiska lobbingowe działające na rzecz holdingów międzynarodowych.
Bezsprzecznie w taki proces powinien się zaangażować ośrodek prezydencki ze względu na to, że po pierwsze ma bezpośredni związek z bezpieczeństwem narodowym, a po drugie – zakres kompetencyjny jest na tyle szeroki i skomplikowany, że konieczna jest rola koordynatora ze strony prezydenta.
Niewątpliwie również Biuro Bezpieczeństwa Narodowego powinno zaangażować się w opracowywanie i opiniowanie koncepcji o charakterze strategicznym w zakresie bezpieczeństwa narodowego, związanego z długoterminowym przeciwdziałaniem międzynarodowemu unikaniu opodatkowania. To BBN ma za zadanie monitorowanie i analizowanie kształtowania się strategicznych warunków bezpieczeństwa – zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych.
Pilne podjęcie kompleksowych działań daje realne podstawy, by zminimalizować skutki międzynarodowego unikania opodatkowania w Polsce na przestrzeni kolejnych dwóch lat o 15–20 proc. rocznie.
Z drugiej strony musimy mieć świadomość, że całkowita likwidacja międzynarodowego unikania opodatkowania jest niemożliwa ze względu na to, że będzie ono podlegało ciągłym modyfikacjom i udoskonalaniu przez same zainteresowane międzynarodowe holdingi.