- Chcemy mocniej rozdzielić usługi audytorskie od doradztwa podatkowego, by zapobiegać powstawaniu konfliktu interesów. Najlepiej byłoby, gdyby jedne i drugie usługi wykonywały różne podmioty, niepowiązane ze sobą - uważa Dorota Podedworna-Tarnowska, wiceminister finansów.
Dr Dorota Podedworna-Tarnowska, wiceminister finansów / Dziennik Gazeta Prawna

Polska ma czas do 17 czerwca 2016 r. na reformę rynku audytorskiego. We wtorek Ministerstwo Finansów przedstawiło założenia do nowelizacji polskiej ustawy. Zmiany w dyrektywie 2006/43/WE dotyczącej badania sprawozdań finansowych oraz nowe rozporządzenie 537/2014 w sprawie szczegółowych wymogów dotyczących ustawowych badań jednostek zainteresowania publicznego są odpowiedzią UE na kryzys finansowy, za który częściową odpowiedzialność ponoszą firmy audytorskie. Mają one doprowadzić m.in. do dekoncentracji rynku audytorskiego. Czy w Polsce też trzeba przeciwdziałać koncentracji na rynku audytorskim?

Reklama

Niewątpliwie tak. Koncentracja firm audytorskich jest trendem światowym. Polska nie jest wyjątkiem. Wynika ona z tego, że badania dotyczące jednostek zainteresowania publicznego (banki, ubezpieczyciele) zwykle prowadzą najwięksi audytorzy, gdyż powszechnie uważa się, że mają oni wiedzę, doświadczenie, i zasoby niezbędne do badania sprawozdań finansowych dużych jednostek. Z kolei jednostki badane, np. banki, stawiają sobie za cel wybór dużej i znanej firmy audytorskiej, aby mieć pewność, że sprawozdanie finansowe jest właściwie zbadane. Wynika to również z faktu, że będąc w grupie kapitałowej kierują się wyborem firmy audytorskiej dokonanym przez spółkę dominującą.

Firmy zaliczane do WIG-20 korzystają głównie z usług wielkiej czwórki. Czy coś się zmieni w tym zakresie?

Reklama

Chcemy zmienić przepisy dotyczące rotacji biegłych rewidentów badających sprawozdania. Obecnie jest tak, że jedynie kluczowy biegły rewident musi się zmieniać co pięć lat. Taki wymóg – co do zasady - nie dotyczy jednak podmiotów badających, choć zalecała to Komisja Nadzoru Finansowego w odniesieniu do sektora bankowego. Wyjątek stanowią tu przepisy adresowane do sektora ubezpieczeniowego oraz SKOK-ów, w przypadku których rotacja firmy audytorskiej następuje co 5 lat. Proponowane przez resort finansów zmiany wynikają z nowych przepisów unijnych nakazujących zarówno rotację kluczowego biegłego rewidenta, jak i podmiotu badającego, co w pewnym stopniu pozwoli na dekoncentrację rynku.

Co ile lat będzie następowała rotacja firmy audytorskiej?

W przypadku kluczowego biegłego skracamy okres z obecnych 5 do 4 lat, a podmiot badający trzeba będzie zmienić co 8 lat. Jest to rozwiązanie bardziej restrykcyjne niż zapisane w rozporządzeniu (10 lat). Jednak w tym przypadku rozporządzenie daje państwom członkowskim prawo do odstępstw. Skorzystaliśmy więc z takiej opcji. Zobaczymy jaka będzie reakcja rynku, tym bardziej, że w ramach przeprowadzonych przez Ministerstwo Finansów szerokich prekonsultacji w tej kwestii zgłoszone zostały bardzo rozbieżne stanowiska przez różne środowiska.

Jak rozumiem, duże przedsiębiorstwa nadal będą mogły zmienić jedną firmę z tzw. wielkiej czwórki na inną?

Tak. Myślę, że można spodziewać się takiej wymiany. To jednak nie jedyna zmiana w tym obszarze. Proponujemy bowiem, aby firmy podpisywały co najmniej dwuletnie umowy na badanie sprawozdań finansowych. Obecnie mogą one być roczne.

Dlaczego taka zmiana?

Jest ona podyktowana względami praktycznymi. Audytor, który wchodzi do firmy, potrzebuje więcej niż rok na dogłębne zapoznanie się z sytuacją finansową. Ponadto nadal przewidujemy możliwość przeprowadzania wspólnych badań, np. przez firmę dużą i mniejszą tzw. joint audits.

To rozwiązanie jest niewątpliwie korzystne dla mniejszych audytorów.

Tak, ale również dla podmiotów badanych. Obecnie firmy oczekują z jednej strony badania po najniższej cenie, a z drugiej strony chcą, aby zrobiła je jedna z największych firm. Zaproponowane zmiany prowadzą do tego, aby wybierane były firmy najlepsze, a nie najtańsze lub największe.

MF proponuje też, aby dotychczasowy biegły rewident za darmo udostępnił dokumentację z badania sprawozdań finansowych nowemu biegłemu. Jak to wygląda obecnie?

Obecnie nowy audytor musi za to zapłacić poprzednikowi. Zmiana jest więc ukłonem w kierunku kolejnych audytorów. Jej celem jest też zachowanie ciągłości badania oraz zapewnienie, że opinia kolejnego biegłego będzie rzetelna, transparentna i kompletna.

Czy nadzór nad biegłymi rewidentami i firmami audytorskimi się zwiększy?

Nie, ale się zmieni. Zawężamy bowiem katalog jednostek zainteresowania publicznego (obecnie jest ich 1388, a według nowej definicji będzie ich 1167). Dotychczas nadzorowi publicznemu podlegały wszystkie czynności rewizji finansowej, a nie tylko badania sprawozdań finansowych. Po zmianach nadzór publiczny będzie się koncentrował na badaniu ustawowym. Nadzór nad prawidłowym wykonywaniem pozostałych usług przez biegłego rewidenta będzie sprawowała Krajowa Izba Biegłych Rewidentów. Komisja Nadzoru Audytowego będzie przeprowadzała kontrole w firmach audytorskich badających jednostki zainteresowania publicznego (JZP) bezpośrednio, a pozostałe firmy audytorskie będą kontrolowane przez KIBR. Mamy nadzieję, że te zmiany przełożą się na wzmocnienie bezpieczeństwa obrotu gospodarczego.

Ma być również zwiększona niezależność i obiektywizm biegłych rewidentów. W jaki sposób?

Głównie przez wspomnianą częstszą rotację firm audytorskich, a także zwiększenie roli komitetów audytu w firmach. Proponuje się aby, regulacje dotyczące komitetów audytu zostały przeniesione z ustawy o biegłych rewidentach do kodeksu spółek handlowych, bo to jest właściwe miejsce dla tych przepisów. Zmieni się również sprawozdawczość komitetu audytu, a także jego relacje z biegłym rewidentem. Oba podmioty będą zdawały relacje radzie nadzorczej o prawidłowości sprawozdawczości finansowej przed podjęciem decyzji o jego zatwierdzeniu.

Resort proponuje też wprowadzenie tzw. białej listy usług, które mogą świadczyć firmy audytorskie na rzecz jednostek badanych poza ustawowym badaniem sprawozdań finansowych. Wiąże się z tym kolejna zmiana, czyli wprowadzenie limitów wynagrodzeń za usługi dodatkowe. Płatności za nie nie będą mogły przekroczyć 70 proc. wynagrodzenia za badanie ustawowe. Ponadto, wynagrodzenie od danej jednostki zainteresowania publicznego nie będzie mogło przekroczyć 15 proc. całkowitego wynagrodzenia firmy audytorskiej. Skąd takie ograniczenia?

Częściowo wynikają one bezpośrednio z rozporządzenia unijnego. Ma to zapobiegać konfliktom interesów oraz służyć wzmocnieniu niezależności biegłego rewidenta od jednostki badanej. Cena za usługę badania sprawozdania nie powinna być warunkowana świadczeniem innych usług na rzecz badanego podmiotu. Oznacza to, że firma audytorska powinna skupić się na badaniu ustawowym, a jedynie w pewnej części generować przychody ze świadczenia usług dodatkowych na rzecz badanego podmiotu, zwłaszcza w obszarze doradztwa podatkowego czy wyceny. Ograniczenia dotyczące wynagrodzeń dotyczą usług audytorskich i innych na rzecz jednej firmy. Można więc będzie badać sprawozdanie firmy X oraz świadczyć bez ograniczeń usługi dodatkowe na rzecz firmy Y.

Limit będzie dotyczył również świadczenia takich usług jak np. doradztwo podatkowe. Biegły rewident, który będzie chciał je świadczyć na rzecz podmiotu badanego będzie musiał uzyskać m.in. zgodę komitetu audytu, a wynagrodzenie nie będzie mogło przekroczyć 50 proc. średniej płatności z trzech lat za badanie sprawozdania. Skąd taka propozycja?

Chcemy mocniej rozdzielić usługi audytorskie od doradztwa podatkowego, by zapobiegać powstawaniu konfliktu interesów. Najlepiej byłoby, gdyby jedne i drugie usługi wykonywały różne podmioty, niepowiązane ze sobą.

Czy zmieni się finansowanie działalności Komisji Nadzoru Audytowego?

W trosce o pieniądze podatnika proponujemy utrzymanie dotychczasowego modelu finansowania KNA, ale chcemy bardziej sprawiedliwie podzielić koszty. W dalszym ciągu nadzór nie będzie finansowany z budżetu państwa, co oznacza, że będą się na niego składać firmy audytorskie, a nie podatnicy. Obecnie nadzór nad firmami badającymi JZP jest finansowany również z opłat wnoszonych przez firmy audytorskie badające podmioty nie zaliczane do JZP. Chcemy zmienić ten stan i zróżnicować wysokości opłat z tytułu nadzoru w zależności od tego, w jakim segmencie znajduje się badana jednostka. Po zmianach opłaty od usług świadczonych na rzecz JZP będą zasilały budżet państwa, natomiast opłaty z tytułu usług świadczonych na rzecz nie-JZP będą wpływały do budżetu KIBR.

Zwiększą się też kary i sankcje za błędy w sprawozdaniach z badania?

Ta zmiana wynika wprost z dyrektywy, która zakłada, że kary mają być odstraszające. Nowością będzie to, że nie będą one dotyczyły jedynie biegłego rewidenta lub firmy audytorskiej, ale również np. zarządu firmy badanej, ponieważ wpływanie na opinię biegłego rewidenta, mimo że niedopuszczalne, pozostaje bezkarne. A intencją zmian jest polepszenie jakości badania przekładający się na wzrost bezpieczeństwa obrotu gospodarczego.

Częstotliwość kontroli nad firmami audytorskimi badającymi sprawozdania finansowe ma być uzależniona od wystąpienia ryzyka nieprawidłowości. Kontrola ma być przeprowadzana co najmniej raz na 3 lata w JZP i raz na 6 lat w innych podmiotach. Jakie są przyczyny wprowadzenia tych limitów?

Przepisy unijne kładą nacisk na dostosowanie częstotliwości kontroli firm audytorskich do wyników analizy ryzyka. Jeśli więc okaże się, że w badaniach przeprowadzanych przez firmy audytorskie wystąpią nieprawidłowości, to kontrola powinna zostać przyspieszona.