Niektóre kraje unijne nielegalnie oferowały ulgi podatkowe. Korporacje, które je otrzymały, powinny zwrócić pieniądze, a KE musi o to zadbać. Pora też skończyć ze świadczeniem przez doradców równocześnie usług dla władz i przedsiębiorstw. Takie wnioski płyną z raportu Komisji Specjalnej Parlamentu Europejskiego ds. interpretacji prawa podatkowego
Komisja specjalna, zwana też Komisją Taxe, została powołana 12 lutego 2015 r. w reakcji na aferę dotyczącą umów podatkowych zawieranych przez Luksemburg z wielkimi przedsiębiorstwami.
Reklama
Finalna wersja jej sprawozdania zostanie opublikowana w październiku i ma być dla Komisji Europejskiej wskazówką, w jaki sposób powinna ona zmieniać unijny system fiskalny. Jest już wstępna wersja raportu Komisji Taxe. Co z niej wynika?

Reklama
Jedną z najważniejszych przyczyn wybuchania kolejnych unijnych skandali podatkowych jest głębokie zróżnicowanie – w odniesieniu do podatku dochodowego – przepisów obowiązujących w 28 krajach członkowskich. To powoduje, że reguły gry nie są jednakowe dla wszystkich, a państwa chcące przyciągnąć zagraniczny kapitał chętnie oferują mu rozmaite preferencje. Komisja Taxe ostro krytykuje w tym kontekście firmy doradcze z wielkiej czwórki, które podsuwają korporacjom gotowe rozwiązania i zachęcają je do optymalizowania (unikania bądź pomniejszania) podatków bez oglądania się np. na interesy państw, w których korporacje te prowadzą biznes.
Celem europarlamentarzystów było jednak nie tylko ustalenie, czy inne kraje stosują praktyki podobne do tych ujawnionych w odniesieniu do Luksemburga (z tego powodu wszystkie państwa członkowskie odpowiadały na pytania Komisji Taxe, w tym Polska tłumaczyła jej zasady wydawania ogólnych i indywidualnych interpretacji podatkowych). Ważnym zadaniem było przedstawienie rekomendacji na przyszłość. Jakie wnioski są dla europarlamentarzystów najważniejsze?
Firmy powinny oddać pieniądze
Po pierwsze, w raporcie jasno stwierdzono, że niektóre kraje (bez podawania ich nazw) udzielały korporacjom nielegalnej pomocy, która naruszała zasady funkcjonowania rynku wewnętrznego UE.
W związku z tym autorzy dokumentu uważają, że Komisja Europejska powinna zadbać o to, by firmy zostały pozbawione korzyści odniesionych dzięki temu nielegalnemu wsparciu. Przy czym pieniądze miałyby wrócić nie do budżetu kraju, który zaproponował korporacjom preferencje, ale do państwa, które ucierpiało z powodu nieuczciwej konkurencji podatkowej.
– Jeśli KE rzeczywiście zmusi międzynarodowe korporacje do zwrotu uzyskanych oszczędności podatkowych, to będzie to cios wymierzony nie tylko w te firmy, lecz także w wiarygodność całego sektora doradczego – podkreśla Michał Nowacki, radca prawny i doradca podatkowy kierujący zespołem podatkowym kancelarii Yours Panasiuk sp. k. Niezależnie od tego za ciekawy uważa pomysł, aby odzyskane kwoty trafiły do kraju, którego budżet w danym przypadku ucierpiał z powodu optymalizacji podatkowej.
Wielka czwórka znów na cenzurowanym
Po drugie, Komisja Taxe stawia liczne zarzuty wielkim firmom doradczym. Eksperci uważają, że do lamusa powinny odejść regulacje, które pozwalają im na równoczesne świadczenie usług konsultingowych i audytorskich – i to zarówno na rzecz fiskusa, jak i korporacji. Skutkiem jest konflikt interesów i wykorzystywanie słabości krajowych systemów podatkowych do tworzenia legalnych, ale w gruncie rzeczy szkodliwych scenariuszy optymalizacyjnych. Eksperci chcą, aby firmy promujące albo wdrażające agresywną optymalizację były karane sankcjami. Nie sprecyzowała, jakie to miałyby być sankcje (z wyjątkiem pozbawienia ich współpracy z unijnymi instytucjami i możliwości czerpania pieniędzy z unijnego budżetu) – i za co konkretnie.
Z tymi propozycjami nie zgadza się Michał Nowacki. Zwraca uwagę, że doradcy – także w przypadku Luksemburga – korzystali z rozwiązań, które oferowały poszczególne jurysdykcje, konkurujące ze sobą już od lat. – A krytykowany przez Komisję Taxe w innym punkcie system luksemburskich interpretacji podatkowych wykorzystywany był przez wszystkie firmy doradcze i kancelarie prawne niezależnie od ich rozmiaru – mówi.
Nie ma ucieczki przed jednolitym systemem
Po trzecie, państwa członkowskie powinny ujednolicić swoje systemy podatkowe, tak aby zniknęły dzisiejsze luki pozwalające korporacjom unikać danin. Pomóc w tym ma m.in. wdrożenie skonsolidowanej jednolitej podstawy opodatkowania (CCCTB) w podatku dochodowym, co w czerwcu oficjalnie zaproponowała też Komisja Europejska. W uproszczeniu chodzi o wyliczanie dochodu w UE według tych samych reguł (dotyczących kosztów, amortyzacji itp.). Różne byłyby tylko stawki daniny nakładane przez poszczególne kraje.
Komisja Taxe chce, aby stworzony został wspólny unijny system efektywnego rozstrzygania sporów dotyczących cen transferowych. Dziś pod rządami konwencji arbitrażowej z 23 lipca 1990 r. firmy na rozwianie wątpliwości czekają latami. W ogóle zagadnienia związane z cenami transferowymi to bodaj największe wyzwanie, przed jakim staje unijny fiskus – wynika z raportu. Jego autorzy przypominają, że w ramach grup kapitałowych około 70 proc. dochodów jest przenoszonych do innych krajów w celu uniknięcia lub obniżenia opodatkowania.
Komisja Taxe apeluje także do KE, aby doprecyzowała podatkowe zasady, które obowiązują w odniesieniu do inwestycji w badania i rozwój oraz w przypadku tworzenia zakładów na terenie innych państw. Niezależnie od Brukseli nad tymi kwestiami pracuje Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju w ramach projektu BEPS (Base Erosion and Profit Shifting). Zmiany wydają się więc nieuniknione i – jak twierdzą eksperci – raczej nie będziemy na nie długo czekać.
Więcej narzędzi i pieniędzy dla fiskusa
W raporcie są też inne postulaty, w tym – apel do krajów członkowskich, aby zwiększyły wydatki na funkcjonowanie aparatu fiskalnego i zapewniły mu lepsze możliwości działania.
Komisja Taxe dostrzega też pozytywne zmiany. Chwali marcowy pomysł KE na automatyczną wymianę pomiędzy państwami członkowskimi informacji o interpretacjach i decyzjach podatkowych. Chce, aby odpowiednia dyrektywa została przyjęta do końca 2015 r. Na tej podstawie o wydaniu każdej (także polskiej) interpretacji o charakterze międzygranicznym powiadamiany miałby być kraj bezpośrednio nią zainteresowany. Europarlamentarzyści chwalą również Komisję Europejską za stworzenie wspólnej listy rajów podatkowych i wzywają do opracowania wymierzonych w nie sankcji.