Chodziło o mężczyznę, który odziedziczył spadek po ojcu. Ze względu na pokrewieństwo łączące go ze spadkodawcą przysługiwało mu prawo do zwolnienia z podatku. Musiał tylko w ciągu sześciu miesięcy od nabycia spadku złożyć do urzędu skarbowego formularz SD-3, zgodnie z art. 4a ust. 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 86).
Reklama
Podatnik nie dotrzymał terminu. Postępowanie o nabycie spadku zakończyło się w styczniu 2011 r., a zawiadomienie trafiło do urzędu dopiero we wrześniu. W związku z tym naczelnik urzędu wyliczył podatnikowi daninę do zapłaty w wysokości przewidzianej dla pierwszej grupy podatkowej, z uwzględnieniem kwoty wolnej od podatku.

Reklama
Mężczyzna odwołał się do Izby Skarbowej w Warszawie. Tłumaczył, że nie jest prawnikiem i nie wiedział o wynikającym z ustawy obowiązku zawiadomienia. Przedstawił także zaświadczenia lekarskie potwierdzające, że po śmierci ojca leczył się na depresję. Twierdził, że organy podatkowe powinny mieć to na względzie, bo z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego (sygn. akt P 43/11) wynika, że kondycja psychiczna podatnika po śmierci bliskiej osoby ma znaczenie dla wypełnienia ciążących na nim obowiązków związanych ze spadkobraniem. TK odnosił się do stanu prawnego (lata 2007–2008), gdy na zgłoszenie spadku był miesiąc. Dyrektor izby wyjaśnił, że termin na złożenie druku SD-3 jest terminem prawa materialnego i nie można go przywrócić. Nie zmienią tego ani brak wiedzy, ani choroba i dlatego podatnik musi zapłacić daninę, skoro nie dotrzymał terminu.
Do takich samych wniosków doszedł WSA w Warszawie. Sędzia Ewa Radziszewska-Krupa stwierdziła, że choroba – nawet udokumentowana – nie pozwala na przywrócenie terminu. Może jednak mieć znaczenie w odrębnym postępowaniu – w sprawie umorzenia zaległości podatkowej.
ORZECZNICTWO
Wyrok WSA z 20 maja 2015 r., sygn. akt III SA/Wa 2702/14. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia