Chodziło o przedsiębiorcę, który we wrześniu i w listopadzie 2013 r. zgłosił import wody kolońskiej i perfum z zerową stawką celną oraz 23-proc. VAT. Funkcjonariusze urzędu celnego skontrolowali dokumenty i doszli do wniosku, że przedsiębiorca powinien był zapłacić również podatek akcyzowy od alkoholu zawartego w perfumach. Organ pierwszej instancji rozpoczął w związku z tym postępowanie wymiarowe i zażądał przedstawienia m.in. certyfikatów potwierdzających skład chemiczny produktu, wskazania procentowej ilości alkoholu w perfumach oraz metod jego skażenia. W odpowiedzi pełnomocnik strony wyjaśnił, że nie jest to możliwe, bo towary znajdują się już w obrocie handlowym. Zostały też nabyte od pośredników, a nie od producentów, co uniemożliwia przekazanie żądanych danych.
Organ pierwszej instancji uznał, że skoro importowane perfumy zawierają alkohol etylowy o mocy objętościowej powyżej 1,2 proc. objętości, przedsiębiorca powinien był zapłacić daninę według stawki określonej w art. 93 ust. 4 ustawy o podatku akcyzowym (obecnie jest to 8811,00 zł od hektolitra alkoholu etylowego 100 proc. vol. zawartego w gotowym wyrobie). Takie stanowisko podtrzymał dyrektor izby administracji skarbowej, który zwrócił uwagę, że przedsiębiorca nie udowodnił, że alkohol został skażony jedną z metod zatwierdzonych przez którekolwiek państwo unijne ani że podatek został zapłacony na wcześniejszym etapie obrotu. Musi więc zapłacić daninę.