Reklama

Sejm pracuje nad korektą Polskiego Ładu, która ma wejść w życie już 1 lipca. Część przepisów będzie się odnosić do całego roku 2022. Dotyczy to m.in. obniżenia podstawowej stawki skali podatkowej PIT z 17 proc. do 12. proc. „Niższy podatek będzie pobierany zaraz po wejściu w życie ustawy, już na etapie poboru zaliczek na podatek przy zastosowaniu 12% stawki. Natomiast ostateczny zysk tej zmiany będzie odczuwalny przy rozliczeniu podatku dochodowego, dodać i podkreślić należy, że już za rok bieżący” – czytamy w uzasadnieniu do projektu ustawy.

System pierwszy. PIT 12 proc.

Jak to będzie wyglądać w praktyce? Wytłumaczmy na najprostszym przykładzie osoby zatrudnionej na etat ze stałym wynagrodzeniem 5 tys. zł brutto. Od lipca pracodawca będzie odprowadzał z pensji takiego pracownika zaliczki na podatek według stawki 12 proc., a nie 17 proc., wynagrodzenie netto będzie więc wyższe. Wypłaty otrzymane od stycznia do czerwca, od których został już pobrany 17-procentowy podatek, w rozliczeniu rocznym PIT także zostaną ostatecznie rozliczone według stawki 12 proc. Pracownik może więc spodziewać się, że od połowy 2022 r. będzie zarabiał więcej, a w 2023 r. otrzyma jeszcze zwrot podatku za pierwsze sześć miesięcy bieżącego roku.

Reklama

Oczywiście, obniżenie stawki PIT to niejedyna propozycja reformy, a sytuacja faktyczna wielu podatników jest bardziej skomplikowana niż ta w powyższym przykładzie. Jeśli np. pracownik zarabia miesięcznie w przedziale od 5701 do 11 141 zł brutto, wpływ na wysokość jego podatku – a co za tym idzie, wynagrodzenia na rękę - będzie miała także likwidacja ulgi dla klasy średniej. „Nie oznacza to, że ustawa pogarsza, wbrew konstytucyjnym kanonom, sytuację podatkową podatników w trakcie roku podatkowego” – zapewniają projektodawcy w uzasadnieniu. Argumentują, że likwidację ulgi dla klasy średniej zrekompensuje wspomniane obniżenie PIT do 12 proc.

Gdyby jednak ktoś na likwidacji ulgi dla klasy średnie miał stracić, ustawa przewiduje zabezpieczenie – jest nim instytucja „hipotetycznego podatku należnego za 2022 r.”

System drugi. Hipotetyczny podatek należny za 2022 r.

Hipotetyczny podatek należny to podatek obliczony według zasad Polskiego Ładu, bez uwzględnienia zmian, które mają wejść w życie 1 lipca.

W uproszczeniu można powiedzieć, że jest to drugi system podatkowy. Dotyczy wyłącznie tych, którzy mieliby prawo do rocznej ulgi dla klasy średniej, a więc pracowników i przedsiębiorców rozliczających się według skali, osiągających roczne przychody w przedziale od 68 412 zł do 133 692 zł. Urząd skarbowy z urzędu obliczy ich hipotetyczny podatek należny i jeśli ten okaże się on niższy od podatku liczonego na nowych zasadach, zwróci podatnikowi różnicę.

’Zwrot kwoty różnicy’ to czynność materialno-techniczna organu podatkowego skutkująca zmniejszeniem zobowiązania podatkowego podatnika w PIT za 2022 r. Czynność ta będzie dokonywana z urzędu, bez wniosku podatnika, w trybie bezdecyzyjnym” – czytamy w uzasadnieniu do ustawy.

Zwrot ma być traktowany jak normalny zwrot podatku, zatem skarbówka przeleje stosowną kwotę podatnikowi w terminie 3 miesięcy (jeśli ktoś rozliczy PIT papierowo) lub 45 dni (jeśli ktoś rozliczy się elektronicznie).

Wydaje się, że rozliczenie PIT według zasad Polskiego Ładu sprzed 1 lipca będzie stosowane tylko wyjątkowo. Wiceminister Artur Soboń w wywiadzie dla DGP tłumaczył, że w praktyce może to dotyczyć tych podatników, którzy łączą ulgę dla klasy średniej z różnymi innymi ulgami podatkowymi „Ktoś np. korzysta z ulgi termomodernizacyjnej, zarabia niemało, ale nie na tyle dużo żeby wyjść z tzw. ulgi dla klasy średniej, a jednocześnie jego żona nie zarabia nic, więc przy wspólnym rozliczeniu korzystają z dwóch kwot wolnych” – wyjaśniał. Później na antenie TVN24 szacował, że chodzi o ok. 30-40 tys. osób.

Systemu trzeciego nie będzie. Nie ma powrotu do 2021 r.

Projekt ustawy budzi pewne wątpliwości w świetle wcześniejszych zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego co do możliwości rozliczenia podatku według zasad z 2021 r., gdyby Polski Ład okazał się dla kogoś mniej korzystny. Zasada miała dotyczyć podatników osiągających przychody miesięczne do 12,8 tys. zł i – co szybko doprecyzowano w komunikacie na stronie rządu – rozliczają PIT-37. Chodziłoby więc m.in. o pracowników, zleceniobiorców i emerytów.

Zapowiedź premiera pochodzi jednak z czasów, gdy pomysł obniżenia PIT do 12 proc. nie był nawet dyskutowany. Obecnie jest ona nieaktualna. W projektowanej ustawie nie znalazła się taka propozycja. „Nie ma powrotu do 2021 r. w rozliczeniach podatkowych” – potwierdził wiceminister Soboń, pytany o to w TVN24.

Założenia projektowanej ustawy wydają się jednak – jeśli mówimy o podatnikach rozliczających PIT-37 i nieosiągających miesięcznych przychodów ponad 12,8 tys. zł - korzystniejsze niż system z 2021 r. Co prawda możliwość odliczenia części składki zdrowotnej od podatku nie będzie przywrócona, ale:

- podstawowa stawka podatku wyniesie 12 proc., a nie 17 proc.,

- utrzymana zostanie kwota wolna od podatku w wysokości 30 tys. zł, a więc znacznie wyższa niż w 2021 r.

- utrzymana zostanie również nowa wysokość drugiego progu podatkowego (120 tys. zł), co jest korzystniejsze niż w 2021 r. (wówczas było to 85 528 zł)

- nie znikną obowiązujące w 2021 roku ulgi, przeciwnie – przywrócona zostanie możliwość rozliczenia podatku z dzieckiem przez samotnych rodziców.

Podsumowanie

Jeśli zmiany wejdą w życie, większość osób zarabiających do 12,8 tys. zł brutto miesięcznie rozliczy podatek już na nowych zasadach (ze stawką 12 proc.) i będzie to dla nich najbardziej korzystne. Chodzi tu o pracowników, osoby wykonujące umowy cywilnoprawne, emerytów, przedsiębiorców. Wyjątkowo podatnicy znajdujący się w szczególnej sytuacji z uwagi na zbieg ulgi dla klasy średniej i innych preferencji zostaną automatycznie rozliczeni przez skarbówkę na zasadach Polskiego Ładu. Nie będzie możliwości, by ktoś z tej grupy podatników rozliczał się według zasad z 2021 r.

Powyższe rozważania dotyczą podatników rozliczających się na zasadach ogólnych (czyli według skali). Jednakże ryczałtowcy i liniowcy będą mogli po zakończeniu roku zdecydować, że chcą rozliczać się według skali.