Argumentem było to, że maszyny nie zostaną sprzedane za granicą i zagraniczny zakład nie osiągnie dochodu, który byłby opodatkowany poza Polską.
Chodziło o spółkę, która podpisała kontrakt na realizację usług inżynieryjnych w Tanzanii. Wymagało to z jej strony zapewnienia jednostki wiertniczej i wykonania kompleksowych usług wiertniczych. Spółka nie wykluczała zarejestrowania w Tanzanii zakładu i czasowego przeniesienia tam specjalistycznych maszyn. Maszyny nadal jednak pozostałyby jej własnością.