Chodziło o kobietę, która odziedziczyła mieszkanie po tragicznie zmarłej matce. Z dnia na dzień spadły na nią długi ciążące na lokalu (40 tys. zł) oraz wobec firm pożyczkowych. Kobieta postanowiła więc szybko sprzedać mieszkanie i spłacić zadłużenie. Zrobiła to przed upływem pięciu lat od nabycia spadku.
Kobieta uważała jednak, że przy wyliczaniu pięcioletniego terminu, po upływie którego można sprzedać mieszkanie bez PIT, należy wziąć pod uwagę również okres posiadania lokalu przez spadkodawcę. Dlatego nie zapłaciła podatku, bo wyliczyła, że od nabycia mieszkania przez matkę dawno upłynęło już pięć lat.