W 70 powiatach przeciętne bezrobocie zmalało na tyle, że przedsiębiorcy, którzy planują skorzystać z tego zwolnienia, będą musieli ponieść wyższe niż dotąd nakłady. W 23 innych powiatach będzie za to można wydać o 20 mln zł mniej.
Zaktualizowane dane dotyczące przeciętnej stopy bezrobocia na terenie kraju i poszczególnych powiatów przekazał prezes Głównego Urzędu Statystycznego w obwieszczeniu z 28 września 2021 r. (M.P. poz. 889). Poinformował, że przeciętna stopa bezrobocia w Polsce wyniosła na koniec czerwca br. 6 proc. Przekazał również statystyki dotyczące poszczególnych powiatów.
Informacje te są o tyle istotne, że przekładają się na dostępność pomocy publicznej w ramach przepisów o Polskiej Strefie Inwestycji.
Bezrobocie a CIT
Przypomnijmy, że zgodnie z art. 17 ust. 1 pkt 34a ustawy o CIT (analogicznie art. 21 ust. 1 pkt 63b ustawy o PIT) zwolnione z podatku są dochody z działalności gospodarczej określonej w decyzji o wsparciu, o której mowa w ustawie o wspieraniu nowych inwestycji (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1752). Rozporządzenie wykonawcze do tej ustawy – z 28 sierpnia 2018 r. w sprawie pomocy publicznej udzielanej przedsiębiorcom na realizację nowych inwestycji (Dz.U. z 2018 r. poz. 1713) precyzuje, jakie warunki należy spełnić, aby uzyskać decyzję o wsparciu. Z par. 4 ust. 2 wynika m.in., że przedsiębiorcy muszą ponieść w powiecie nakłady inwestycyjne w wysokości uzależnionej od przeciętnej stopy bezrobocia określonej w obwieszczeniu prezesa GUS.
Wysokość nakładów, które musi ponieść duży przedsiębiorca, waha się od 100 mln zł (gdy stopa bezrobocia w powiecie jest równa albo niższa od 60 proc. przeciętnej stopy bezrobocia w kraju) do 10 mln zł w średnim mieście tracącym funkcje społeczno-gospodarcze oraz w graniczącej z nim gminie (gdy stopa bezrobocia jest wyższa od 250 proc. przeciętnej stopy bezrobocia w kraju).
Wysokość nakładów jest odpowiednio niższa, gdy inwestycje planuje: średni przedsiębiorca (o 80 proc.), mała firma (o 95 proc.) lub mikrofirma (o 98 proc.).
– Zasada, którą przyjęto, jest prosta: im wyższe bezrobocie w relacji do średniej krajowej, tym łatwiej jest pozyskać pomoc publiczną – tłumaczy Piotr Folwarczny, starszy menedżer w Crido.
Gdzie więcej, a gdzie mniej
Ekspert Crido wskazuje, że od 28 września br. łatwiej jest o uzyskanie preferencji m.in. na terenie:
  • Szczecina i Gdańska, gdzie progi inwestycyjne dla największych firm spadły ze 100 mln zł do 80 mln zł,
  • Łodzi, gdzie doszło do obniżki z 80 mln zł do 60 mln zł,
  • na terenie powiatu zielonogórskiego, gdzie wysokość niezbędnych nakładów spadła z 60 mln zł do 40 mln zł.
Wszędzie tam przeciętna stopa bezrobocia wzrosła.
Większe nakłady inwestycyjne trzeba za to ponieść m.in. na terenie powiatów: giżyckiego, mrągowskiego i nakielskiego.
– W wielu lokalizacjach nie doszło do zmiany i przykładowo duży przedsiębiorca, który planuje inwestycję w Poznaniu i chce pozyskać pomoc publiczną, nadal musi liczyć się z koniecznością wydatkowania 100 mln zł – wskazuje Mikołaj Wietrzny, ekspert ds. pomocy publicznej w WPW Wołczek, Proksa i Wspólnicy.
Dodaje, że jeśli uśrednić statystyki opublikowane w obwieszczeniu prezesa GUS z 28 września br., to dostępność zwolnienia z podatku dochodowego jest raczej mniejsza niż do tej pory.
Inwestorów czekają zmiany
Eksperci są jednak optymistami.
Piotr Folwarczny przypomina, że w czerwcu br. minister rozwoju, pracy i technologii opublikował projekt nowelizacji rozporządzenia z 28 sierpnia 2018 r., zakładający poszerzenie dostępu do pomocy publicznej. Zaproponowano m.in., aby wymagane od średnich firm nakłady mogły być mniejsze od nakładów dużych przedsiębiorców o 90 proc., a nie jak obecnie o 80 proc. W przypadku reinwestycji (rozbudowy istniejących zakładów) wysokość niezbędnych kosztów miałaby być niższa o 50 proc. Poszerzona ma też zostać lista miast tracących funkcje społeczno -gospodarcze.
Projekt rozporządzenia nadal jednak nie został zaakceptowany przez Radę Ministrów.
– Mam nadzieję, że przewidziane w projekcie zmiany wejdą w życie. Jeśli dodamy do tego wzrost od 2022 r. intensywności pomocy publicznej na znacznym terenie kraju, to zarówno dostępność, jak i wartość wsparcia dla inwestorów w ramach Polskiej Strefy Inwestycji może wzrosnąć – twierdzi Piotr Folwarczny.
Nowa mapa pomocy
Przypomnijmy, że chodzi o nową mapę regionalnej pomocy państwa w latach 2022– –2027, którą przyjęła Komisja Europejska. Zmiany oznaczają, że aż dziewięć regionów będzie mogło w przyszłym roku udzielać większego wsparcia inwestorom.
Z kolei jednak firmy planujące nową inwestycję na terenie Warszawy i okolicznych gmin z pewnością nie skorzystają ze zwolnienia z CIT. Poziom intensywności pomocy publicznej wyniesie tu bowiem 0 proc.
– Nowa mapa pomocy regionalnej oznacza też znaczący spadek dostępności pomocy publicznej na rozbudowę zakładów przez dużych przedsiębiorców w województwach dolnośląskim i wielkopolskim – wskazuje Mikołaj Wietrzny. Te podmioty mogą znacząco zyskać, ubiegając się o pomoc jeszcze w tym roku.
O nowej mapie informowaliśmy szerzej w artykule „Warszawa wypadnie z Polskiej Strefy Inwestycji i zwolnienia z CIT” (DGP nr 79/2021).
Zmiany w Polskim Ładzie
Od 2022 r. wejdzie w życie także zmiana, która może być niekorzystna dla wielu inwestorów. Uchwalona przez Sejm 1 października br. nowelizacja ustaw podatkowych (Polski Ład) zakłada nadanie nowego brzmienia art. 17 ust. 1 pkt 34a ustawy o CIT i art. 21 ust. 1 pkt 63b ustawy o PIT.
Z przepisów ma wprost wynikać, że zwolnienie przysługuje wyłącznie wobec dochodów z realizacji nowej inwestycji i na terenie określonym w decyzji o wsparciu. Resort finansów tłumaczy to zamiarem doprecyzowania i przez to uszczelnienia przepisów.
Zmiany – jak alarmowała już część ekspertów – nie rozwiążą jednak wątpliwości związanych z zakresem zwolnienia przy rozbudowie istniejących już zakładów.
Fiskus uważa, że zwolnienie podatkowe powinno w takim wypadku dotyczyć jedynie części dochodu z nowej inwestycji, nawet jeśli decyzja o wsparciu obejmuje również część dochodu z dotychczas już realizowanej części biznesu. W objaśnieniach z 6 marca 2020 r. minister finansów wskazał, że dochód z istniejącej już inwestycji może być zwolniony z CIT tylko wtedy, gdy istnieją „ścisłe ekonomiczne i funkcjonalne powiązania między inwestycją istniejącą i nową”.
Z takim podejściem nie zgadzają się wojewódzkie sądy administracyjne. Można już mówić o korzystnej dla przedsiębiorców linii orzeczniczej (wyroki są ciągle nieprawomocne). Szerzej pisaliśmy o tym w artykule „Zwolnienie dla reinwestycji dalej z problemami” (DGP nr 148/2021). ©℗