Gdyby wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie zwolnienia z CIT dywidendy wypłacanej zagranicznym funduszom inwestycyjnym interpretować przez pryzmat polskich regulacji, to żaden z nich nie mógłby skorzystać z preferencji – stwierdził WSA w Warszawie.
Uznał, że o tym, czy podmioty są równoważne, decydują zasady ogólne, a nie szczegółowe regulacje polskiej ustawy o funduszach inwestycyjnych.
Reklama

Reklama
Sprawa dotyczyła amerykańskiego funduszu inwestycyjnego, który walczył o zwolnienie z CIT dywidendy wypłacanej mu przez polskie spółki. Fundusz musiał płacić podatek w wysokości 15 proc. wartości dywidendy, podczas gdy takie same fundusze z Polski, a od 2011 r. także z innych państw Unii Europejskiej oraz Europejskiego Obszaru Gospodarczego UE, były z niego zwolnione.
Fiskus konsekwentnie odmawiał prawa do zwolnienia. Wskazywał na ustawę o CIT, która w żaden sposób nie przewidywała – i nadal nie przewiduje – ulgi dla funduszy mających siedzibę poza obszarem UE.
Amerykańska spółka złożyła skargi do wojewódzkich sądów administracyjnych. Uważała, że polskie przepisy naruszają zasadę swobodnego przepływu kapitału.
WSA w Białymstoku 28 marca 2012 r. zwrócił się z pytaniem prejudycjalnym do Trybunału Sprawiedliwości UE (sygn. akt I SA/Bd 1035/11). Chciał, żeby ten rozstrzygnął, czy Polska ma prawo odmawiać zwolnienia funduszom spoza UE i czy może uzależniać zwolnienie funduszy unijnych od spełnienia dodatkowych warunków.
TSUE rozstrzygnął tę sprawę 10 kwietnia 2014 r. (sygn. akt C-190/12). Orzekł, że Polska nie może dyskryminować funduszy ze względu na siedzibę. Jeśli podmioty są równoważne, to należy zwolnić je na takich samych zasadach. Zasady funkcjonowania należy natomiast oceniać w oparciu o umowy o wzajemnej pomocy administracyjnej – stwierdził TSUE.
Po tym wyroku postępowania przed polskimi sądami administracyjnymi zostały wznowione. Dwie z takich spraw rozpatrywał 18 września 2014 r. WSA w Warszawie (sygn. akt III SA/Wa 1691/14; III SA/Wa 1692/14). Chodziło o dywidendę wypłaconą w 2004 r. i kwestię, czy fundusz amerykański jest równoważny z polskim.
Organy podatkowe, które badały tę kwestię, wzięły pod uwagę zasady funkcjonowania amerykańskich i polskich funduszy i stwierdziły istotne różnice między nimi. Fundusze amerykańskie są funduszami otwartymi, działają bez zezwolenia, mogą inwestować w nieruchomości, a polskie nie – wyliczał dyrektor izby.
Z tym podejściem nie zgodził się WSA. Sędzia Barbara Kołodziejczak-Osetek powiedziała, że nie tędy droga. Jeżeli odniesiemy polską ustawę o funduszach inwestycyjnych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 157) do innych podmiotów, to okaże się, że żaden fundusz zagraniczny nie spełnia warunków do zwolnienia w Polsce – orzekł WSA.
Wyroki nie są prawomocne.
ORZECZNICTWO
Wyroki WSA w Warszawie z 18 września 2014 r., sygn. akt III SA/Wa 1691/14, III SA/Wa 1692/14. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia