Na przejęcia…

Pierwsza ulga – konsolidacyjna – ma być skierowana do podatników, którzy chcieliby np. przez przejęcie ratować firmę znajdującą się w kiepskiej kondycji finansowej. Preferencja zadziałała podobnie jak ulga B+R, czyli poprzez dodatkowe odliczenie od podstawy opodatkowania wydatków zaliczonych już do kosztów uzyskania przychodów.
Potrącić będzie można koszty poniesione bezpośrednio na nabycie udziałów w spółce kapitałowej, np. na obsługę prawną, wycenę, sporządzenie planów połączenia, audyt, podatki itp.

…na ekspansję…

Z kolejnej nowej ulgi – na ekspansję – będą mogły skorzystać firmy, które zdecydują się na rozwój swojej działalności poprzez poszukiwanie nowych rynków zbytu. W tym przypadku od podstawy opodatkowania będzie można potrącić po raz wtóry wydatki poniesione w celu zwiększenia sprzedaży. Chodzi m.in. o koszty związane z badaniami rynku, z analizą, czy wytworzone wyroby mają szansę przyjąć się w innym kraju, a także koszty uczestnictwa w targach, działań promocyjnych, przygotowania koniecznej dokumentacji.
Maksymalnie będzie można odliczyć 1 mln zł rocznie. Warunkiem zastosowania ulgi będzie jednak wzrost sprzedaży danego towaru o 30 proc. w ciągu dwóch lat.

…na start-upy…

Z kolejnej preferencji skorzystają inwestujący w start-upy za pośrednictwem funduszy venture capital. Już na wejściu będą oni mogli odliczyć od dochodu 50 proc. kosztów tej inwestycji, ale nie więcej niż 250 tys. zł w roku podatkowym.

…i rynek kapitałowy

Kolejna ulga – na giełdowy debiut, czyli pierwszą ofertę publiczną (IPO) – ma wspomóc rozwój rynku kapitałowego. W Polsce bowiem, w porównaniu do innych rynków, liczba pierwszych ofert wejścia na giełdę jest wciąż niewielka.
Dzięki nowej uldze emitenci zaliczaliby do kosztów podatkowych 150 proc. wydatków bezpośrednio związanych z wejściem na giełdę, czyli np. na przygotowanie prospektu emisyjnego, opłaty notarialne, sądowe, skarbowe i giełdowe oraz na opracowanie i publikację ogłoszeń wymaganych prawem. Będą też mogli dodatkowo odliczyć 50 proc. wydatków na usługi doradcze, prawne i finansowe, bezpośrednio związane z emisją (maksymalnie 50 tys. zł bez VAT).
Resort finansów chce również zwiększyć zainteresowanie inwestorów spółkami wchodzącymi na giełdę. W związku z tym w ramach nowej ulgi nie musieliby oni płacić podatku od zysku ze sprzedaży akcji kupionych w ramach IPO, pod warunkiem że nie sprzedadzą ich przed upływem 3 lat. ©℗