statystyki

Politycy nie są zainteresowani wprowadzeniem liniowego VAT

autor: Łukasz Zalewski25.06.2014, 07:02; Aktualizacja: 25.06.2014, 08:56
Neneman Jaroslaw  fot. Wojciech Górski

Jarosław Neneman – ekonomista z Uczelni Łazarskiego, doradca prezydenta RP ds. samorządu, były wiceminister finansów (od kwietnia 2004 r. do grudnia 2005 r. oraz od maja 2006 r. do listopada 2006 r.).źródło: DGP

JAROSŁAW NENEMAN Jedna stawka VAT to rozwiązanie porządkujące system podatkowy, korzystne dla biznesu, a przy działaniach osłonowych praktycznie bezbolesne dla ludzi

Ministerstwo Finansów rozważa możliwość wprowadzenia jednej stawki VAT. Co za tym przemawia?

Zmiana na jedną stawkę ma swoje zalety i wady, ale z wielu powodów wydaje się, że to rozwiązanie najrozsądniejsze. Przede wszystkim jednolita stawka nie jest w żaden sposób podatna na presje lobbystyczne. Toczy się na przykład dyskusja, dlaczego płyta CD z elektronicznym zapisem treści książki jest opodatkowana inaczej niż ta sama książka, lecz wydrukowana. Tego rodzaju dyskusji jest wiele. Występuje wtedy oczywisty lobbing i presja na obejmowanie preferencyjną stawką kolejnych towarów.

Kto na tym zyskuje?

W praktyce, jeśli podatnikom uda się przeforsować obłożenie jakiejś usługi lub towaru preferencyjną stawką, zyskują zwykle producenci, a nie konsumenci.

Czy jednolita stawka eliminuje ten problem?


Pozostało 75% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Wolfram(2014-06-25 08:39) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem za pod warunkiem, że VAT będzie wynosił 10% nie więcej

    Odpowiedz
  • migana(2014-06-30 08:11) Zgłoś naruszenie 00

    Hehe... 10%? Marzenia, pewnie to by było koło 18-19%. Moja firma działa w UK, według metody Pawła Kurnika. Optymalizujemy legalnie w ramach Unii Europejskiej. To daje nam oszczędności na poziomie 15 tysięcy rocznie. Dlaczego w każdym kraju można zoptymalizować biznes, tylko nie w Polsce? Czemu u nas nie robi się absolutnie niczego, w kierunku rozwoju?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane