Termin rocznego rozliczenia z fiskusem mija 30 kwietnia o godzinie 23:59 (do tego czasu należy też wpłacić wynikający z zeznania podatek, jeśli z deklaracji PIT wynika niedopłata). Osobom, które nie złożą formularza PIT na czas, grożą kary finansowe – przestrzega Tax Care w ramach cyklu PIT Last Minute. Spóźnialscy podatnicy muszą się także liczyć z utratą takich przywilejów, jak wspólne rozliczenie z małżonkiem lub jako osoba samotnie wychowująca dziecko.

30 kwietnia na złożenie rocznego PIT osobiście podatnik ma czas do godziny 16. Jednak niektóre urzędy skarbowe – np. na Mokotowie w Warszawie - wydłużają tego dnia godziny pracy (w niektórych PIT będzie można „złożyć” nawet do północy, wrzucając go do specjalnej urny). Przy składaniu zeznania rocznego elektronicznie, za pomocą strony e-deklaracje.pl, zdążymy zrobić to w terminie, jeśli po wysłaniu formularza przed północą otrzymamy urzędowe potwierdzenie odbioru (UPO). Jeśli będziemy wysyłać deklarację roczną listem – koniecznie poleconym - na Poczcie Polskiej, przesyłka powinna zostać nadana także najpóźniej do północy 30 kwietnia (nawet jeśli dotrze do urzędu skarbowego np. w połowie maja, termin będzie zachowany).

Kary pieniężne dla spóźnialskich

Spóźniona wizyta w urzędzie, polecony nadany następnego dnia czy zawieszenie systemu internetowych e-deklaracji, które spowodowało wysyłkę UPO parę minut po północy - w każdym z tych wypadków podatnikowi grozi odpowiedzialność za wykroczenie skarbowe zagrożone karą grzywny. Gdy spóźnione zeznanie roczne jest prawidłowo wypełnione, wszystkie przychody zostały ujawnione i podatnik nie uszczuplił należnego podatku, sprawa może skończyć się niezbyt wysokim mandatem. Każde opóźnienie rozpatrywane jest jednak przez fiskusa indywidualnie. Wykroczenie skarbowe zagrożone jest karą grzywny od 168 zł do 33 600 zł. Z kolei wysokość mandatu nakładanego przez urząd skarbowy może wynieść obecnie od 168 zł do 3360 zł.

Reklama

Grzywny pieniężne nakładane na podatników za niedotrzymanie terminu złożenia rocznego zeznania podatkowego to nie jedyna kara za spóźnione rozliczenie z fiskusem. Składając roczny PIT po 30 kwietnia, nie będziemy mogli skorzystać z niektórych przysługujących nam przywilejów podatkowych. Spóźnienie eliminuje przede wszystkim możliwość preferencyjnego wspólnego rozliczenia się z małżonkiem lub jako osoba samotnie wychowująca dziecko. Niemożliwe jest także przekazanie po terminie 1 proc. podatku na rzecz danej organizacji pożytku publicznego. Fiskus może bowiem przekazać „jeden procent” tylko z podatku wynikającego z zeznania złożonego do 30 kwietnia.

Reklama

PIT po terminie nie pozbawia ulgi na dzieci

Składając roczny PIT po terminie nadal możemy jednak skorzystać z przysługujących nam ulg. Zachowane jest między innymi prawo do ulgi internetowej, rehabilitacyjnej czy do pomniejszenia dochodu o wartości darowizn. Wciąż można też odliczyć od podatku ulgę prorodzinną. Nie stracimy także prawa do zwrotu podatku. Im później jednak po terminie złożymy formularz, tym bardziej wydłuży się moment, w którym otrzymamy nadpłatę. Urząd skarbowy na jej zwrot ma bowiem trzy miesiące, licząc od daty złożenia formularza.

Można skorygować spóźnioną deklarację

Każdy podatnik ma prawo skorygowania błędów wykazanych w zeznaniu rocznym – w tym wypadku termin złożenia zeznania podatkowego nie ma znaczenia. Jeśli dopatrzymy się błędu w złożonym po terminie dokumencie, na złożenie korekty wraz z dołączonym pisemnym uzasadnieniem przyczyn korekty mamy czas aż do upływu okresu przedawnienia zobowiązania podatkowego (po pięciu latach licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku).

Katarzyna Miazek, Tax Care