Różnice wynikające ze zmiany kursu walutowego między dniem poniesienia kosztu, czyli podpisania umowy sprzedaży, a dniem zapłaty za udziały lub akcje stanowią przychód lub koszt uzyskania przychodu wpływający na podstawę opodatkowania CIT. Wydaje się oczywiste, że takie różnice powinny być rozliczane na bieżąco – w dacie nabycia udziałów.

Niestety, praktyka wskazuje, że urzędnicy skarbowi próbują kwestionować takie podejście w trakcie kontroli prawidłowości rozliczeń podatników. Twierdzą, że na podstawie art. 16 ust. 1 pkt 8 ustawy o CIT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 74, poz. 397 z późn. zm.) różnice kursowe stanowią przychód bądź koszt podatkowy dopiero w momencie uzyskania przychodu z odpłatnego zbycia udziałów lub akcji. Stanowisko takie należy uznać za nieprawidłowe.

Różnice kursowe, mimo że faktycznie są związane z poniesieniem wydatku na nabycie, w rozumieniu ustawy o CIT stanowią samodzielną pozycję przychodów lub kosztów ich uzyskania. Mają więc charakter autonomiczny w stosunku do kosztów nabycia. Nie powinno to budzić żadnych wątpliwości od momentu dodania do ustawy o CIT w 2007 r. art. 15a, regulującego specyficzne zasady rozpoznawania różnic kursowych. Podkreślić też należy kasowy charakter różnic kursowych wynikający z tego, że ustawodawca nierozerwalnie wiąże możliwość ich powstania z faktyczną zapłatą.

Skoro podatkowe różnice kursowe mają charakter autonomiczny, a zgodnie z art. 15a ust. 2 i ust. 3 ustawy o CIT powstają w chwili zapłaty, to właśnie ta data powinna przesądzać o momencie ich uwzględnienia w rachunku podatkowym.

Potwierdzają to indywidualne interpretacje podatkowe (por. m.in. interpretację dyrektora izby skarbowej w Poznaniu z 24 stycznia 2013 r., sygn. ILPB4/423-370/12-4/DS). Wynika z nich, że różnice kursowe powstałe przy zapłacie obcą walutą za udziały lub akcje powinny być przychodem lub kosztem w momencie ich powstania. Pogląd ten powinien być respektowany podczas kontroli podatkowych.