Grunty leśne to nie gospodarstwo rolne. Gdy się je dostanie w spadku, trzeba zapłacić podatek. Tak orzekł NSA.
Sprawa dotyczyła mężczyzny, który w 2006 r. nabył spadek po zmarłej matce (nie było jeszcze wówczas zwolnienia z podatku dla najbliższej rodziny). W zeznaniu podatkowym SD-3 jako przedmiot masy spadkowej podał gospodarstwo rolne o powierzchni 1,1511 ha. Uznał, że daniny płacić nie musi, ponieważ zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 93, poz. 768 z późn. zm.) zwolnione z niej jest nabycie nieruchomości, która stanowi gospodarstwo rolne.
Naczelnik urzędu skarbowego uznał jednak, że odziedziczona działka w rzeczywistości nie jest gospodarstwem rolnym, ponieważ składa się nie tylko z gruntów ornych, ale także z lasów i nieużytków. Nie spełnia więc definicji zawartej w ustawie o podatku rolnym (Dz.U. z 2006 r. nr 136, poz. 969 z późn. zm.). Zgodnie z nią gospodarstwem rolnym jest obszar gruntów zaklasyfikowanych jako użytki rolne lub jako grunty zadrzewione i zakrzewione na użytkach rolnych o łącznej powierzchni przekraczającej 1 ha. Organ ustalił więc 5 tys. zł podatku do zapłaty.