Według sądu podatek byłby należny, gdyby najemca był np. znaną osobą albo cenioną firmą, a podpisanie umowy z nim podniosłoby rangę wynajmującego i przyciągnęło innych klientów.

Sprawa dotyczyła interpretacji podatkowej. Spółka wyjaśniła, że jest właścicielem biurowca w Warszawie i zajmuje się wynajmowaniem pomieszczeń znajdujących się w tym budynku. W ramach prowadzonej polityki zobowiązuje się wypłacić najemcom jednorazową kwotę jako zachętę do zawarcia wieloletniej umowy.

Według spółki taka wypłata nie będzie się wiązała z koniecznością uregulowania VAT, ponieważ najemca nie świadczy na rzecz spółki jakiejkolwiek usługi w zamian za wynagrodzenie. Z tym nie zgodził się minister finansów. Według niego od wypłaty takiego bonusu trzeba odprowadzić 23 proc. VAT. Stwierdził, że występuje wyraźny związek między przekazaniem przez spółkę wynagrodzenia a zachowaniem najemcy. Ten ostatni przyjmuje proponowane warunki umowy najmu dopiero po otrzymaniu wynagrodzenia.

WSA w Warszawie uchylił interpretację. Orzekł, że w tej sprawie świadczeniem opodatkowanym jest wynajem pomieszczeń. Nie jest nim zachowanie najemcy polegające na akceptacji warunków oferty spółki. Rozstrzygnięcie to utrzymał w mocy NSA. Sąd kasacyjny podkreślił, że w tej sprawie istotne znaczenie ma orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 9 października 2001 r. w sprawie C-409/98.

Trybunał uznał, że dany podmiot przez samo wyrażenie zgody na zostanie najemcą i płacenie czynszu w zamian za wynagrodzenie wypłacone mu przez wynajmującego nie świadczy jeszcze żadnej usługi. Trybunał zastrzegł jednak, że jeśli najemca staje się najemcą flagowym w zamian za otrzymaną od wynajmującego kwotę, to wówczas ewentualnie można mówić o świadczeniu przez niego usług reklamowych na rzecz wynajmującego, mających na celu przyciągnięcie innych klientów. Spółka jednak we wniosku o interpretację wyraźnie podkreśliła, że jej najemcy nie są klientami flagowymi. Wyrok jest prawomocny.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 2 lipca 2013 r., sygn. I FSK 1218/12.